IVANHOE
"Nasza najlepsza wiedza to nie wszystko czym powinniśmy się kierować, a nasza dobra wola to nie wszystko, co powinniśmy robić." Johann Wolfgang von Goethe
4 obserwujących
36 notek
30k odsłon
127 odsłon

Co z tą aborcją?

Wykop Skomentuj15

Co myśleć o ustawodawczej inicjatywie „zatrzymaj aborcję” czy o ogłoszeniu przez Trybunał Konstytucyjny, że aborcja jest niezgodna z konstytucją?


Zmiana obowiązującej ustawy ma rozwiązać problem legalnych aborcji.


Legalnych zabiegów aborcji w Polsce przeprowadza się około 1000 rocznie.


https://pulsmedycyny.pl/oficjalne-dane-o-legalnej-aborcji-w-polsce-1110-zabiegow-przerwania-ciazy-w-2019-r-999603


Te legalne aborcje to zabiegi polegające na usunięciu i biernym lub czynnym uśmierceniu płodu – dziecka chorego. Nazywa się to aborcją eugeniczną. Przymiotnik eugeniczna jest nadużyciem.
Liczba legalnych aborcji jest niewielka, a zatem prawdopodobnie nie dochodzi do nadużyć i nie ma to nic wspólnego z eugeniką.  Można więc te 1000 przypadków pozostawić matkom i lekarzom jako osobom najlepiej wiedzącym co w trudnej sytuacji zdecydować: czy lepiej czekać do naturalnego porodu, czy lepiej nie. Nie jestem lekarzem, więc nie wiem. Dziwię się tylko, że prawnicy udają, że wiedzą.  


Propozycja to zakaz. Zakaz rozwiązuje problem. Może bym to kupił gdybym był informatykiem lub inżynierem budowlanym….
Proponowana opcja: Poczekamy i zobaczymy, może w przyszłości ktoś zaproponuje leczenie, a jeśli choroby nie da się leczyć to trudno, dziecko pocierpi i prędzej lub później umrze.


Brakuje mi tu danych dotyczących schorzeń przy których uczyniono te 1000 aborcji legalnymi. Ta informacja pozwoliłaby określić koszty i szanse leczenia być może pochopnie uśmierconych dzieci. Brakuje mi także informacji o tym w jakim wieku byli rodzice i w jakim stanie zdrowia. Czy podołaliby leczeniu i opiece nad chorym dzieckiem. Jeśli by nie podołali to jakie rozwiązanie mielibyśmy przyjąć? Kto zaopiekuje się chorym dzieckiem jeśli jego rodzice nie będą chcieli lub mogli? Sam zakaz tego problemu nie rozwiązuje.
Propozycja już w odniesieniu do tego 1000 przypadków legalnego pozbawienia życia dzieci chorych jest niepełna. Nieprzemyślana? Chyba tak.
Z danych statystycznych wynika, że Polsce i w Irlandii wykonuje się ponad 100 razy mniej zabiegów aborcji niż w innych krajach.  W Polsce 3/1000 urodzeń, w Irlandii 0/1000 urodzeń, w Niemczech 135/1000 urodzeń, w Turcji 30, w Chorwacji 80, w Szwajcarii 118, na Węgrzech 340, w Czechach 184, w Rosji 380, najwięcej w Bułgarii  i w Gruzji ponad 420/1000 urodzeń.    

Obawiam się, że mamy tu poważny błąd pomiaru i że problem jest o wiele większy niż sugerują to autorzy poprawki.
Używane określenie „legalna aborcja” wskazuje, że domyślamy się, że są też aborcje nielegalne. Państwo niestety chowa głowę w piasek i przez to nie znamy skali problemu, a to znaczy, że skalę tego problemu możemy na razie tylko oszacować. Na świecie wg. Danych WHO to 25% ciąż, w UE trochę mniej. W Polsce co roku około 15 tys. nastolatek niechcący zachodzi w ciążę. Z tego wynika, że w Polsce możemy mieć faktycznie tych aborcji trochę więcej.

Wiele wskazuje na to, że liczba legalnych to nie więcej niż 1% wszystkich. Są dostępne szacunkowe informacje o prawie 200 tysiącach aborcji rocznie w Polsce:
https://gateway.euro.who.int/en/indicators/hfa_586-7010-abortions-per-1000-live-births/

Jeśli to prawda, to zwykły zakaz tylko uspokoi sumienia osób proponujących poprawkę. Skutek praktyczny będzie tylko taki, że życie Polek będzie w Polsce troszeczkę mniej legalne. Czy skala problemu jest faktycznie 200 razy  większa niż piszą autorzy poprawki, czy mówimy o 1000 przypadków rocznie?
Proponuję byśmy rzetelnie przyjrzeli się sytuacji, zanim zaczniemy ją naprawiać.
Po pierwsze należy wiedzieć ile kobiet w Polsce faktycznie poddaje się zabiegom aborcji, a przede wszystkim DLACZEGO. Wtedy będzie można pomóc. Musimy rzetelnie opisać stan faktyczny, żeby mieć jakąkolwiek możliwość znalezienia sposobu by sytuację poprawić. Trzymajmy się też zasady „primum non nocere”!

W ostatnich latach we wszystkich państwach liczba aborcji spada, a zatem nasz Trybunał wywołał awanturę bez ważnego powodu i to jest absolutnie niewybaczalne!  W szczycie zachorować na kowid sprowokowano wielotysięczne demonstracje. Po co?
Jaki był cel takich działań? Dlaczego wywołano awanturę o 1000 legalnych aborcji rocznie właśnie teraz? Ile dobrej współpracy można zbudować na wymianie informacji częściowo prawdziwych?


I co z tym zrobić?

Wykop Skomentuj15
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo