Prze Prze
120
BLOG

Parę słów o wolności słowa

Prze Prze Polityka Obserwuj notkę 3

Zdaje się, że nikt dziś nie powinien mieć wątpliwości co do tego, że media komercyjno – rządowe nie mówią nam wszystkiego i że nie mogą w wielu sprawach powiedzieć nam prawdy, której wszyscy bardzo potrzebujemy, żeby mieć możliwość podejmowania racjonalnych decyzji. Propaganda i reklama, od których te media zależą mają cel odwrotny (oczywisty konflikt interesów) – ich celem jest skłaniać nas wszystkich do podejmowania decyzji nieracjonalnych, ulegania modzie i popadania w lemingozę, nazywaną czasami działaniem rozsądnym, zgodnym z ty, co wszyscy wiedzą ????. Niestety nie tak często większość ma rację. Ludzie, którzy dzielnie wspierali PRL, kiedy system się był wywrócił, doszli do wniosku, że to dlatego, że z nim zawsze walczyli. Inni w swojej większości popierali interwencję w Iraku, a zapytani o to dzisiaj, skłonni twierdzić, że zawsze byli przeciw. Wczasach przed Ludwikiem Pasteurem niemal wszyscy byli przekonani, że bakterie, a może też i muchy rodzą się z brudu. Dziś, dzięki niemu wszyscy wiemy, że to bzdura, że w szczelnym naczyniu z materią organiczną, które poddamy pasteryzacji lub sterylizacji nic żywego nie wyrośnie. Są wciąż rzeczy, o których nie wszyscy wiedzą i jeśli wiedzą, że nie wiedzą, to jeszcze pół biedy, gorzej, kiedy są przekonani, że wiedzą, a tymczasem wierzą w nieprawdziwe opowieści. Przykładów nieuprawnionej wiary w to, że jest inaczej niż jest, mamy bez liku, tak w nauce, jak i w polityce.

Jeśli chcemy podejmować racjonalne decyzje, musimy dbać o wolność słowa, samodzielnie myśleć, i samodzielnie oceniać co naszym zdaniem jest prawdopodobnie prawdą, a co jest prawdopodobnie fałszem. Sztuczna inteligencja może nam pomóc, ale nie odróżni za nas prawdy od fałszu. Może nam pomóc pozbierać rozproszone informacje w całość, ale nie wytworzy nowych.

Ostatnio wiele osób narzeka na cenzurę na stronach Salonu 24. Że algorytm, że sytuacja jakaś jest. Jak jest widzimy, widzimy że trochę widzimy, a trochę nie widzimy. Lepiej by było, gdybyśmy wiedzieli co i dlaczego musi zostać usunięte, a co ukryte przed użytkownikami niezalogowanymi. Jeśli użytkownicy poznają zasady gry, lepiej się do nich zastosują, nie będą niepotrzebnie zaskakiwani i nie będą rozczarowani. Użytkownicy mogliby też widzieć, które komentarze zostały usunięte przez administratora na prośbę czytelnika.

Może warto utworzyć strefę wolnego słowa – bez niedookreślonej cenzury, ograniczającą wolność słowa jedynie prawem: ustawą o ochronie informacji niejawnych, o ochronie danych osobowych, itp.?


Prze
O mnie Prze

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka