Niedawno nauczyciel uczący podstaw ekonomii w jednym z liceów oświadczył, że choć wcześniej nie “oblał” żadnego ze swych uczniów, to ostatnio uczynił to całej swej klasie. Otóż uczniowie tej klasy upierali się, iż wprowadzone przez rząd socjalistyczne rozwiązania zadziałają i że odtąd nie będzie już ani biednych ani bogatych - nastąpi prawdziwa urawniłowka.
Wówczas nauczyciel postanowił: „Dobrze, zrobimy eksperyment i przetestujemy plan rządowy w naszej klasie”. Wszystkie oceny zostaną sprowadzone do wspólnej średniej, a każdy z uczniów otrzyma jeden i ten sam stopień średni. Jednym słowem, wszyscy zaliczą przedmiot i nikt nie otrzyma oceny ani bardzo dobrej, ani złej.
Oceny wyników pierwszego testu zostały uśrednione do stopnia „dobry”. Licealistów, którzy przygotowali się pracowicie i solidnie do testu i zasługiwali na ocenę “bardzo dobrą” spotkał przykry zawód i poczuli się pokrzywdzeni, a bardziej leniwi, którzy uczyli się „po łebkach”, wpadli w radosne podniecenie pod wpływem uzyskanych ocen. Jednakże dla drugiego testu ci bardziej leniwi uczniowie jeszcze mniej czasu poświęcili na naukę, podczas gdy zwykle pilni uczniowie postanowili tym razem pójść na łatwiznę i mniej się wysilić.
Średni wynik drugiego testu okazał się „dostateczny” – każdy otrzymał ten stopień. Tym razem żaden z uczniów nie przyjął tego z zadowoleniem (....)



Komentarze
Pokaż komentarze (1)