Reglamentacji z czasem podlegać zaczęły nie tylko wyroby mięsne ale także masło, mąka, ryż czy środki czystości. W stanie wojennym - jak przypomina portal - kartkami objęto również takie produkty jak czekolada, alkohol i benzyna. Niezależnie od tego, że wprowadzono kartki, przed sklepami mięsnymi, w dniu przyjęcia towaru zawsze ustawiały się kilkudziesięciometrowe kolejki. Niejednokrotnie dochodziło do bijatyk i przepychanek. Gdy do scen takich dochodziło podczas stanu wojennego zwykle kończyły się one interwencją milicji lub ORMO, podczas których kolejkowiczów przywoływano do porządku (...)
Socjalizm się przepoczwarzył....



Komentarze
Pokaż komentarze