(.....) 14 kwietnia 2014 roku, minister spraw zagranicznych Niemiec gościł w Pekinie. Z tej wizyty zrodził się wspólny komunikat nt. sytuacji na Krymie (że jego przypadek nie może się stać precedensem). 15 kwietnia br. do Pekinu pojechał szef rosyjskiego MSZ, Ławrow. Czy dojdzie tam do spotkania przedstawicieli Chin, Niemiec i Rosji? Jeśli tak to jaki komunikat się w wyniku tego spotkania zrodzi? I czy w ogóle zostanie on zaprezentowany opinii publicznej?
Wiadome jest jedno: gdy szef MSZ III RP, Radosław Sikorski zdradził niedawno swoje marzenie, aby w Polsce zainstalowały się liczne oddziały wojsk amerykańskich, przeciwko temu marzeniu od razu zaprotestował szef niemieckiego MSZ, że to niby naruszałoby "układ z Rosją". Jaki to układ? - do dziś nie sprecyzowano, ale trzeba być ślepcem żeby nie widzieć, że Niemcy prowadzą od dawna swoją własną politykę, nie unijną. Często wręcz w poprzek unijnej.
Prawdziwa polityka rozgrywa się dziś poza konfliktem rosyjsko-ukraińskim. Ten jest jedynie jakby tłem do czegoś, co szykują nam "strategiczni partnerzy". Amerykanie mają twardy orzech do zgryzienia (.....)
Gra toczy się o wysoką stawkę....



Komentarze
Pokaż komentarze