Page Page
104
BLOG

Wielkie mity nauki i pseudonauki

Page Page Polityka Obserwuj notkę 6

Dopiero dzisiaj rzucił mi się w oczy tekst z ubiegłopiątkowego "Dziennika" (30.03, dodatek "Kultura", str. 90) pt. "Czy Wszechminister też wyewoluował" - recenzja książki Marcina Ryszkiewicza "4 miliardy lat. Eseje o ewolucji"). I tam, w ramce "Wielkie mity nauki i pseudonauki" fragment, który mnie - hmm - raczej dotknął. Nagle, jako człowiek wierzący (choć zapewne bliższy "wykształciuchowi" niż "mocherowi"), zostałem potraktowany jako... totalny ciemniak. 

 I aż zaskakujące, że tekst ten przeszedł całkowicie bez echa. Autorem recenzji jest Olaf Szewczyk, ale jakoś nie mogę uwierzyć, że ta "ramka" jest też jego autorstwa. Raczej wygląda mi to na jakiegoś stażystę, któremu nie chciało poczytać się o tym, jak na teorię Darwina patrzy Watykan od kilkudziesieciu już lat. 

Ale zacytujmy, o jaki fragment chodzi (podkreślenia moje):

"Półtora wieku po Darwinie wciąż pokutuje pogląd, że człowieka, istotę tak doskonałą, musiał stworzyć Bóg. Pogląd ten (wyznawany m.in. przez ministra Orzechowskiego - na zdj.) jest znacznie popularniejszy od tezy, że świat pływa na wielkich żółwiach, choć są naukowo tak samo zasadne. Najmodniejszy jest dziś kreacjonizm w wersji light: teoria inteligentnego projektu. Niezbyt inteligentna."

Wg mnie to już nawet nie jest poziom niektórych ataków Wyborczej. To już nawet nie jest poziom Trybuny albo Nie.... Słów brakuje - totalna ignorancja, poziom niższy od tegp, co wygłaszał nasz wiceminister Orzechowski. Ten też chyba nie ma pojęcia, co na ten temat mówi Kościół, za członka którego się uważa.

Page
O mnie Page

Świat oszalał i cóż z tego Świat oszalał to nic nowego Nie mogę milczeć nie mogę krzyczeć Dobre słowo chciałbym usłyszeć Krzysztof Grabowski - bynajmniej nie Grabaż:)

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka