Nie jestem prawnikiem, ale jeżeli taki czyn nosi znamiona przestępstwa, to przestępcami są bez wyjątku wszyscy aktywni politycy, tzn. tacy, którzy dają głos w mediach.
To czego się nasłuchaliśmy przez lata, a w ciągu ostatniego roku szczególnie, częstokroć miało znacznie poważniejszy kaliber od zwyczajnej uwagi Olejniczka, mieszczącej się czałkowicie w kanonach walki politycznej. A w świetle działań Ministerstwa absolutnie uprawnionej. Gdyby przyjąć wypowiedź Olejniczka za miernik deliktu, to jak musiałyby być oceniane „złote myśli” liderów koalicji?
Nic jeszcze nie wiadomo o krokach, jakie ma podjąć Zbigniew Ziobro w przypadku uporczywego uchylenia się lidera SLD od okazania skruchy.Obojętne czy zażąda jakiejś pieniężnej kary, czy zapragnie srucić .go ze skały, minister narazi i siebie i swoich obrażonych pracowników na śmieszność. Poza wszystkim, potwierdzi w ten sposób zarzuty o wykorzystywanie urzędu prokuratorskiego do walki politycznej i pogłoski, że za świeżą facjatą cherubinka ukrywa się mściwy i małostkowy aparatczyk.
Pytanie, czy w sytuacji widocznego kryzysu rządzących , może sobie minister pozwolić na ciągnięcie tego wątku. Opozycja jest co prawda niemrawa, ale z radością podejmie argument, że PiS. wprowadza praktyki rodem z PRL-u, gdzie ludzi karano sądownie za krytykę władzy.




Komentarze
Pokaż komentarze (6)