Sejm glosami wiadomymi uchwalił, że Minister sprawiedliwości będzie mógł odwoływać i zmieniać sędziow w trakcie trwania przewodu. Dotychczas, takie uprawnienia przysługiwały Krajowej Radzie Sądownictwa, w ktorej pracach Minister Ziobro uczestniczył, ale nie miał glosu decydującego. Sa powody oczywiste dla zmiany sedziego podczas trwania procesu i nikt tego nie kwestionuje. Watpliwości budzi to, że ma być to decyzja jednoosobowa przedstawiciela władzy wykonawczej. Ponadto w nowej ustawie zapisano, że powodem mogą być ważne przyczyny natury ogólnej-" istotne interesy służby". Budzi to bardzo ponure skojarzenia z czasami, gdy obywatelom odmawiano przysługującym im praw właśnie w oparciu o taki enigmatyczny przepis. Autonomia władzy sądowniczej zmienia się w zwasalizowanie.
Jeszcze nie dawno, z okazji 15-lecia powołania, rzecznik sądu mogł powiedzieć
"..Wyrazem podziału władzy oraz jednym z fundamentów Konstytucji demokratycznego państwa prawa stała się nieusuwalność sędziego, niezbędna do legitymizacji sądownictwa będącego gwarantem ochrony praw obywateli. Niezawisłość sędziowska ma bowiem jednoznaczną i ugruntowaną treść dającą gwarancję bezstronnego podejmowania rozstrzygnięć. Oznacza niezależność sędziego, zarówno od stron sporu, jak i organów Państwa. Niewątpliwie niezależność sądownictwa wpływa na stabilność Państwa, jego gospodarkę, a także realizuje inne ważne cele społeczne. Dążenie do tego, ażeby władza sądownicza mogła wywierać znaczący wpływ na kształtowanie się kultury prawnej społeczeństwa, na poziom i skuteczność ochrony podstawowych praw i wolności, na rzeczywiste utrwalenie standardów państwa prawnego, stanowiło szczególną wartość, która legła u podstaw odbudowania autorytetu sądownictwa. "
Teraz by już pewnie tak nie powiedział. Pan Prezydent stwierdził niedawno przy okazji wiecu, że sędziowie stanowią jeden z elementow hamujących wprowadzanie reform. Trzeba zatem ściągnąć cugle, żeby nie hamowali. Kiedy dojdziemy do ideału, i Minister Sprawiedliwości bedzie mógł zmieniać sędziów Trybunalu Konstytucyjnego w trakcie rozprawy? Albo premier zmieniać Marszalka Sejmu? Po co dzielić władzę?
Klasyczny trójpodział nigdzie nie występuje, władza sądownicza zawsze ma jakiś stopień podleglości wobec wykonawczej, ale demokracja jest mierzona zakresem autonomii. PiS chce maksymalnie wykorzystać popularność Ministra Ziobro dla wzmocnienia władzy. Wcale mnie to nie dziwi. Nie radzę się oburzać. Lepiej przywyknijmy.




Komentarze
Pokaż komentarze (4)