tarantula tarantula
26
BLOG

A miało być tak pięknie!

tarantula tarantula Polityka Obserwuj notkę 3
Bezprzykładny atak na stołki wykonany przez ekipę Jerzego Buzka, skwitowany został słusznie przez Jarosława Kaczyńskiego określeniem całego AWS formacją TKM. Ale pokazał tylko, że tlący się pod powierzchnią życia politycznego trawiący płomień wyrwał się na powierzchnię. Dotychczas tylko smrodliwie dymiło. Zawłaszczanie stanowisk bez oglądania się na konsekwencję, traktowanie państwa jako partyjnej własności charakteryzowało wszystkie bez mała rządy III RP. Dlatego zapowiadana przed wyborami sanacja moralna państwa spotkała się z tak entuzjastycznym odzewem. Praktyka pokazała niemiłą erozję etycznych zasad PiS. Niezdarne tłumaczenia Pisowców, powołujące się na poczynania poprzedników, co ma niejako legitymizować obecne posunięcia władzy, brzmią doprawdy niepokojąco. Wszyscy słyszeliśmy przecież, że teraz ma być inaczej. Kryterium fachowości, nie zaś przynależności partyjnej, konkursy, przejrzystość życia publicznego i wiele, wiele jeszcze pięknych gwiazdek na nieboskłonie władzy Ale etatyzm tej partii blado wypada przy apetytach na rządowe stanowiska głównego koalicjanta. To, co dzieje się w instytucjach i agencjach podległych Ministerstwu Rolnictwa przechodzi już wszelkie pojęcie. „Rzeź niewiniątek” według partyjnego klucza odbywa się pod obłudnymi hasłami pragmatyzmu fachowości. Upolityczniono tam wszystko. W niektórych agencjach restrukturyzacji pozostali jeszcze tylko portierzy i sprzątaczki. Bo to w większości zewnętrzne niezależne firmy Instruktaż pana Wojciecha Słomki podkreślający nadrzędność przynależności partyjnej nad innymi ocenami jest bardzo jasną deklaracją. Ponieważ wyszło to na światło dzienne, PiS oficjalnie proceder potępił. Ale go też nie przerwał. I jako partia wiodąca jest za ten stan w resorcie rolnictwa odpowiedzialny! I sam brnie w podobne praktyki. W imię etycznej odnowy Rewolucja moralna trwa nadal. Nikt jej przecież nie odwołał! I jej meandry wpisują się w wielką historyczną tradycję, na którą Panowie Kaczyńscy tak lubią się powoływać: Podczas wielkiego zjazdu w Łęczycy, w 1180 roku, jeden z dostojników kościelnych oponujący dotychczas przeciwko inwestyturze świeckiej, nieformalny rzecznik duchowieństwa, opowiedział się niespodziewanie za tzw. ”prawem łupu” , co stało w sprzeczności z głoszonymi wcześniej hasłami sanacji moralnej. Atakowany przez oponentów miał ponoć powiedzieć: „Jest we krwie naszej zmieniać to, co raz postanowiliśmy!”
tarantula
O mnie tarantula

Zazwyczaj maluję. Czasem piszę

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka