27
BLOG
Co jakiś czas politycy różnej maści do spółki z dziennikarzami urządzają pogrzeb demokracji w Polsce. Padają słowa ważkie. Z tragicznym dramatyzmem godnym Wernyhory co rusz ogłaszany jest zamach na demokrację, na swobody obywatelskie, słyszy się przyrównania historyczne a to do Targowicy (wrogowie), Konstytucji 3 Maja (nasi?), zamach majowy, Jałta, czy z najnowszych, „Okrągły stół”! Serce rośnie od tych popisów erudycji! Snadź mamy historycznie wykształconą elitę. I zasłużoną. Sam Słyszałem wypowiedź Największego Polskiego Polityka o Jacku Kuroniu „Gdy my (rocznik 1971), walczyliśmy o Wolną Polskę on kolaborował z czerwonymi!” Problem w tym, że demokracja w Polsce nadal się trzyma. I pytania powinno się biegunowo zmienić. Nie- „czy mamy demokrację?”, tylko zapytajmy o jej jakość. A dyskusja ma w ogóle sens jeżeli znajdą się chętni do niej partnerzy. Bo inaczej to będzie samotny monolog, albo pyskówka. I z jednym i z drugim mamy do czynienia w chwili obecnej. Ale pyskówka świadczyć może też, że mamy pluralizm towarzyszący nieodmiennie demokracji. Bo do anarchii to jeszcze bardzo daleko. Chociaż, trzeba pamiętać, że granica pomiędzy tymi dwoma godnymi ubolewania systemami jest czasem bardzo niewyraźna. Jest władza ustawodawcza, wykonawcza i sądownicza. Wystarczy! I niepotrzebna jakaś czwarta władza , czy piąta, jak o TK zwykło się już mawiać. „….W radiowych "Sygnałach Dnia" Kurski wyjaśniał, że PiS przygotowuje zmiany w ustawie o TK, ponieważ Trybunał "już dawno przestał być organem badającym zgodność z konstytucją, do czego został powołany". - Okazuje się, że TK jest po prostu super partią polityczną i super organem władzy przeznaczonym do blokowanie zmian, na których zależy Polakom. (...) Stał się ciałem hamulcowym dla jakichkolwiek zmian w Polsce - mówił polityk PiS.” I słusznie. Instytucje powołane do kontroli mają rządzących wspierać, a nie przeszkadzać. Cytowany powyżej moralny autorytet PIS wskazał na tę niewygodną dla władzy sprzeczność. Jak jakaś instytucja może badać kwalifikacje prawne tych, co prawo przecież stanowią? Horrendum! W państwie prawdziwie praworządnym TK nie miałby nic do roboty. Według Kurskiego taki ideał już jest bliski. I może przynajmniej skończą się nieuprawnione ataki na politycznych liderów. LPR zapowiada wielką ofensywę prawniczą w obronie czci partii. Wedle słów owych wybrańców narodu, już skierowano przeciwko przedstawicielom mediów 300 sądowych pozwów, a szykują się następne. Giertych nie ukrywa, że oczekuje, iż część tytułów, z rynku prasowego zniknie. Kto orientuje się w sądowych kosztach pozwów i prowadzenia procesów, musi z szacunkiem pochylić głowę nad potęgą finansową LPR. A pytanie o źródła finansowania i nieprawidłowości zawiśnie wówczas w próżni zagrożone sądowym odwetem. Władza sądownicza jest zatem prawdziwym filarem demokracji w giertychowskim rozumieniu! Wolna prasa zaś jej wyrazem. Byle to była Nasza Wolna Prasa! Bo wtedy jest to gwarancja, że nie będzie miała pokusy stać się IV władzą. Nie „Dziennik”, a Nasz Dziennik”! Sporo tu w Salonie pochwalnych peanów na cześć rządzącej koalicji, że szczególnym uwzględnieniem PIS. Jak to wytłumaczyć w świetle ostatnich zawirowań wokół polityki europejskiej, i poważnych wewnętrznych problemów? Jest jedno poważne wytłumaczenie. To musi być miłość!




Komentarze
Pokaż komentarze (9)