27
BLOG
Na opisywanej przez Stanisława Lema planecie istniała osobliwa forma rządów. Otóż oficjalnie nie rządził nikt. Przedtem dochodziło do zawirowań. Najpierw zamordyzm, coraz to poluzowywany. Potem ocieplenie. Przełom i demokracja. Ze wszystkimi przynależnymi jej w dziecięcym stadium wynaturzeniami i przechyłami. Potem różnej maści demokratycznie wybrani przywódcy próbowali rządów silnej ręki.. Przy wyborczej frekwencji zmierzającej szybko w pobliże zera. Potem w tajemniczy sposób zanikło wszelkie przywództwo. Z początku nie wiadomo było, czy ci co są przy władzy to jeszcze wpływają na bieg zdarzeń, czy też nie.. Potem porobiło się tak, że władzy nie było już wcale, a kto mówił, że jednak jest, w tajemniczy sposób znikał. Co jakiś czas wyjeżdżam do mojej samotni w górach. Moi najbliżsi sąsiedzi, co to do niedawna murem stali za PiS-em, zniechęcili się do polityki w ogóle. Gmina, która miała jeden z najlepszych wskaźników frekwencji w kraju! Prognostyk fatalny. Teraz włościanie przebąkują, że do urn nie pójdą wcale. A jak im zapłacą, to wrzucą puste kartki. Jest to niewątpliwie zasługą rządzącej(?) koalicji. Winna jest oczywiście Platforma Obywatelska. Młodzi ludzie rozpili się. Chuliganią i urządzają na haju samobójcze wyścigi samochodowe. W Kaczyńskich nie wierzą w ogóle.




Komentarze
Pokaż komentarze (2)