"Drohobycz, Drohobycz"
H. Grynbergowi
Nie jestem stąd
Drżę z zimna
A kiedy zamykam oczy
Spadam w dół
Nie jestem z tego świata
Nie ogrzewa mnie to słońce
Choć pięłam się jak chwast
W jego stronę
Krwią krewnych swych pijana
Wśród szeptów, westchnień i drżeń
Poruszonej ziemi
Należę już do świata
Gdzie piach osypuje się do ust i oczu
Gdzie żołnierze
Zapalają papierosy
Po wykonaniu rozkazu
Gdzie ptaki
Świergocą w oddali
Wśród brzóz żałobnych
Gdzie słońce wciąż jeszcze
Świeci w stygnące oczy
I tylko
Coraz trudniej
Jest
Coraz trudniej
Oddychać



Komentarze
Pokaż komentarze