PANIKE  - Nowy Ogród PANIKE - Nowy Ogród
82
BLOG

filozofia w mieście - filozofia na wsi

PANIKE  - Nowy Ogród PANIKE - Nowy Ogród Polityka Obserwuj notkę 9

Sokrates filozofował w mieście, gwarny rynek był jego żywiołem. Nie wiem, czy dzisiaj czułby się dobrze w naszych miastach.

Niektórzy twierdzą jednak, że filozofia narodziła sie wtedy, gdy Grek położył się na gorącym piasku i zadziwił się, że cokolwiej istnieje. To przemawiałoby raczej za rustykalnym charakterem filozofii.

 +++

Mój sasiad, pan Jurek, komunikuje się z miastem pieszo. Idzie 10 kilometrów przez las, często przystaje i patrzy na drzewa. Pan Jurek lubi stanąc przy naszym płocie i zagadywać. W tym momencie płot staje się agorą. Jego ojciec, śp. pan Jan, człowiek bardzo słusznego wieku, miał zwyczaj mawiać: a przed wojną, ale nie tą, która była ostatnio, ino tą wczęśniej...

Myliłby się jednak ten, kto filozoficzne nastawienie Jana i Jurka przypisywałby dzikości, niewykształceniu i innym zjawiskom, które fascynowały np. Stasiuka w Badabagu. Pan Jurek jest bowiem człowiekiem wykształconym, bo czyta dużo, pewnie znacznie więcej niż wielkomiejski portier, albo nawet urzędnik. Nie jest też nieuprzejmy. Przeciwnie, zachwyca szarmancją. Gdy pewnego dnia pojechaliśmy razem do supermarketu w mieście, pan Jurek kłaniał sie głęboko wszystkim hostessom, a wychodząc, każdej powiedział coś na pożegnanie.

Pan Jurek wprawdzie nie chodzi do teatru, ale portier i urzędnik w mieście też najczęściej nie chodzą, a przecież nikt nie mówi, że czegoś z wielkomiejskości im brakuje. Za to pan Jurek często rozmawia z ludźmi, trafnie odgaduje odgrywane przez nich sceny i z pokorą udaje, że został wciągnięty do gry.

Po prostu, pan Jurek jest ze wsi, ale portier i urzędnik to przy nim wiocha. I tyle.

 

Dużo śpię i czytam Tomasza z Akwinu.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Polityka