Pan Kamil Pan Kamil
374
BLOG

My "Polska oświecona", wy "Polska ludowa"

Pan Kamil Pan Kamil Polityka Obserwuj notkę 5

W ostatnią środę (9.11) byłem świadkiem (bardziej uczestnikiem)  "interesującej" sytuacji. Chciałbym podzielić się z Państwem moimi spostrzeżeniami.

 
W ramach zajęć, studenci stosunków międzynarodowych zostali zaprowadzenina wykład (decyzja odgórna) "Populizm a demokracja", prowadzony przez prof. dr hab. Karola Modzelewskiego. Prelekcja odbyła się w ramach cyklu wykładów im. profesora Bronisława Geremka. Organizatorami byli Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rzeczpospolitej Polskiej i Instytut Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego. Dla przypomnienia - cykl wykładów imienia profesora Bronisława Geremka został ustanowiony w 2010 roku przez ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego oraz ministra spraw zagranicznych Holandii Maxime Verhagena. 
 
Postać Karola Modzelewskiego jest zapewne Państwu znana, dla przypomnienia posłużę się opisem w/w postaci z Gazety Wyborczej (którą "podpieram się" niechętnie):
"Prof. Karol Modzelewski - profesor, mediewista. W PRL więzień polityczny, członek władz pierwszej "Solidarności", internowany w stanie wojennym. Potem aresztowany, senator "Solidarności" po wyborach".
Warto również przypomnieć, że w 1957 wstąpił do PZPR z którego w 1964 został usunięty razem z Jackiem Kuroniem. W reakcji na wydalenie wystosowali List otwarty do Partii (polecam zapoznanie się, przynajmniej z fragmentami). Usunięto go wówczas także ze studiów doktoranckich i z pracy, a w 1965 skazano na karę 3,5 roku pozbawienia wolności. Na początku lat 90 współtworzył Unię Pracy. W 1998 roku odznaczony wraz z J. Kuroniem Orderem Orła Białego przez Prezydenta A. Kwaśniewskiego. W 2005 roku popierał w wyborach Prezydenckich Włodzimierza Cimoszewicza.
 
Warto pamiętać, że pan Modzelewski jest/był wielkim przyjacielem takich postaci jak Michnik, Kuroń czy Geremek. Z tymi postaciami przez znaczną część swojego życia utożsamiał się i szedł z nimi w jednym szeregu. Nie sposób opisać postać Karola Modzelewskiego w jednej notce i w 100% obiektywnie, co też nie jest moim celem. Niech każdy samodzielnie wyciągnie wnioski, na temat światopoglądu pana Modzelewskiego na podstawie jego drogi życiowej oraz wypowiedzi, (wywiadów), które bez najmniejszego problemu można znaleźć w internecie.
 
Na ubiegłotygodniowym wykładzie, którego w głównej mierze ma dotyczyć mój wpis, nie mogło zabraknąć wielkiego przyjaciela prof. Modzelewskiego, Adama Michnika. Adaś zasiadł w pierwszym rzędzie i cieszył się niemniejszą popularnością niż główny gość. Pojawiła się również cała "świta" UW, wraz z rektorem oraz profesorami (między innymi doradca Prezydenta RP prof. Roman Kuźniar, który wyszedł po ok 10-15min.).
 
Cóż to był za wykład... 
 
Usłyszałem, o największych populistach, demagogach w Polsce - J. Kaczyńskim i jego ugrupowaniu politycznym.  Nie padł żaden tekst na temat "czerwonych" ulubieńców pana profesora, ani słowa o obecnie rządzących. Wszak wiadomo, że jedynym populistą w Polsce jest Kaczyński.
Dowiedziałem się między innymi, że LPR i Samoobrona byli idealnymi partnerami dla PiS-u i braci Kaczyńskich. Usłyszałem o "państwie policyjnym" PiS, o ABW i CBA, nie mogło zabraknąć tekstu o niewyjaśnionej śmierci B. Blidy. Wysłuchałem również wywodu naukowca na temat "krzyżowców" spod Pałacu Prezydenckiego.
 
Wisienką na torcie był podział jaki wprowadził pan profesor - podział, który stosowany jest w Polsce od lat. Wg pana Modzelewskiego nasz kraj dzieli się na "Polskę oświeconą" oraz "Polskę ludową" (nie mylić z PRL). Ci pierwsi to elita, inteligencja, a drudzy to ludzie, którym nie udało się w życiu i są wrogami elit.
Myśl tą rozwija fragment artykułu Modzelewskiego "Chóry i pienia" (2006):
 
"Z jednej strony mamy ludzi lepiej wykształconych, lepiej sytuowanych, lepiej oceniających bilans transformacji ustrojowej i własne perspektywy życiowe. Jest to Polska oświecona, dla której medialna krytyka PiS jest przekonująca, głos profesorów prawa ma wielką wagę, a słowa i decyzje ministra Ziobro są kompromitujące (...). Po drugiej stronie mamy jednak wielką rzeszę ludzi gorzej wykształconych i sytuowanych, których liberalna modernizacja kraju zostawiła za burtą, a bilans III RP przedstawia się w ich oczach fatalnie. Ta rzesza to Polska ludowa (...). Tu nie docierają argumenty obrońców liberalnej demokracji i żadna burza medialna nie zmieni pozytywnego obrazu PiS (...). Polskę ludową dzieli od Polski oświeconej szczelna bariera komunikacyjna, przez którą w jedną ani w drugą stronę nie przenikają oceny, argumenty, informacje. Mamy do czynienia z rozbiciem społeczeństwa na dwie części, obce sobie nawzajem". 
 
Czy tego typu oceny i podziały są uzasadnione? Czy tego typu upraszczenia mają sens? Ja, słuchając słów Modzelewskiego czułem się jak na posiedzeniu salonowego towarzystwa (elity, salonu, michnikowszczyzny) opisanego w "Michnikowszczeźnie" Ziemkiewicza bądź "Rzeczpospolitej kłamców - Salon" Łysiaka.
Typowy salonowy spęd, z którego miałem ochotę wyjść po 20 minutach. Żadnej dogłębnej analizy, mnóstwo uproszczeń, opowiadania rodem z TVN, GW bądź Tok FM. Złapałem się za głowę.
Po wykładzie liczyłem na interesujące pytania, dyskusję, wymianę poglądów. Niestety, słuchacze (głównie pracownicy UW) ograniczyli się do podziękowań i kurtuazyjnych pytań na temat tak istotnych spraw jak ruch oburzonych czy Janusz Palikot.
 
Tak właśnie edukuje się młodzież uniwersytecką...
 
Kończąc ten wpis cytat z "W skrócie" Ziemkiewicza:
"Ciągłość historyczna III Rzeczpospolitej - dobitnie określił ją Aleksander Kwaśniewski, wręczając Orły Białe Jackowi Kuroniowi i Karolowi Modzelewskiemu, kiedy to powiedział znamienne słowa: „Wy pierwsi sprzeciwiliście się komunistycznemu totalitaryzmowi!". Oczywiście, powinien był dodać: „Wy pierwsi spośród nas, komunistów", ale i tak sens jego słów był jasny. Setki tysięcy osób na różny sposób represjonowanych za czasów stalinowskich, dziesiątki tysięcy „żołnierzy wyklętych", z których ostatniego zastrzeliła SB w obławie dopiero w roku 1963, męczeństwo Armii Krajowej, WiN, pomordowani działacze PSL, to wszystko się nie liczy, to należało do zakończonej już historii innego państwa i, być może, innego narodu, równie niewiele mających z nami wspólnego, co państwo i naród Etrusków. Trzecia Rzeczpospolita zaczęła się w momencie, gdy dwóch młodych marksistów zarzuciło partii odejście od leninowskich pryncypiów, krytykując ją między innymi za tolerowanie prywatnej własności ziemi i zbyt łagodny stosunek do religii. I gdy poszli za to do więzienia, odprowadzani - jak to wspomina sam Kuroń - przez przyjaciół śpiewających im na pożegnanie „Międzynarodówkę"."
 
Pan Kamil
O mnie Pan Kamil

Kim jestem? Młody, dynamiczny człowiek, zainteresowany aktualną sceną polityczną oraz szeroko pojętym dziennikarstwem. Bliska jest mi dewiza "Bóg, Honor i Ojczyzna". Uważam siebie za patriotę, wychowanego w tradycji katolickiej. Zdecydowanie bliżej mi do ideologii prawicowych, z którymi w dużej mierze utożsamiam się. Po co tu jestem? Zależy mi na pokazywaniu codziennej prawdy i obnażaniu kłamstw prezentowanych w środkach masowego przekazu. W głównej mierze chciałbym zająć się patrzeniem na ręce władzy, rozliczaniem obietnic rządzących oraz problemami zwykłych obywateli. Dla kogo jest ten blog? Mój blog ma być miejscem swobodnej i kulturalnej wymiany poglądów, niezależnie od preferencji politycznych. Walczymy na argumenty, a nie na "pięści".

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka