Jerzy Miller w wywiadzie dla Gazety Wyborczej:
"Natomiast jest pytanie, czy rzeczywiście jest informacja, która podważa obecność gen. Błasika w kokpicie? Moim zdaniem nie. Możemy się mylić co do godziny, natomiast co do obecności, się nie mylimy. Bo wiadomo, czyje ciała znaleziono w kokpicie"
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,10991551,W_kokpicie_Tu_154_bylo_dwoch_generalow.html
Szanowny Panie Ministrze,
chciałem zapytać czyje ciało/ciała zostały odnalezione w "kokpicie"? Gdzie znajdował się kokpit po zderzeniu z ziemią? Czy posiada Pan dowody na to czyje ciała odnaleziono w "kokpicie" i gdzie znajdował się on po katastrofie? Na czym opiera Pan swoją pewność?
Przypomnę, wg raportu MAK (strona 90):
"Przednia część kadłuba z kabiną załogi jest całkowicie zniszczona. Fragment nosowej części kadłuba z przednią golenią podwozia znajduje się w odległości 397 m od progu pasa startowego. Fragment nosowej części kadłuba z przednią golenią podwozia znajduje się w odległości 397 m od progu pasa startowego"
Panie ministrze, czy świadomie wprowadza Pan opinię publiczną w błąd, czy może jest Pan na tyle niekompetentny by nie wiedzieć, że owy "kokpit" uległ całkowitemu zniszczeniu (wg Rosjan), a tym samym żadne ciało, nie mogło zostać w nim odnalezione?
Z poważaniem,
obywatel.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)