Wojskowa prokuratura zwróciła się do ekspertów o zbadanie sprawy uderzenie skrzydła prezydenckiego Tu-154 w brzozę – donosi dziennik Fakt. Sprawę na łamach portalu gazeta.pl, w swoim stylu postanowił skomentować specjalista w dziedzinie lotnictwa – redaktor Michał Ogórek.
Kpiarski ton Ogórka sprowadza się do porównania uderzenia skrzydła samolotu o brzozę, do… kolizji pociągu szybkich prędkości z owcą. Iście analogiczna sytuacja.
Dla informacji szanownego redaktora – pociąg to nieco inny środek lokomocji niż samolot. Poza tym postuluję o zapoznanie się z historią, zanim używa się jej jako analogii. Pociąg uderzył nie w owcę, a w stado owiec, przejechał kilka km, po czym wykoleiły się 4 wagony.
Kpiny to główna broń brygady z Czerskiej, jak widać bardzo przeszkadza im to, że ktoś chce jeszcze coś badać. Przecież już wszystko wiadomo - podchodzili 4 razy, gen. Błasik był w kokpicie i naciskał, a poza tym „tak lądują debeściaki”. Co tu jeszcze badać?
http://wyborcza.pl/1,90913,11164026,Czy_uderzenie_szkodzi.html
http://kolej.crib.pl/niemiecki-pociag-ice-uderzyl-w-stado-owiec-i-nastepnie-ulegl-wykolejeniu


Komentarze
Pokaż komentarze (1)