Panna Joanna Panna Joanna
218
BLOG

Dłuższy poemat o reformie edukacji

Panna Joanna Panna Joanna Edukacja Obserwuj temat Obserwuj notkę 2

 

Witam! Właśnie założyłam konto na Salonie24 i zamieszczam pierwszą notkę. Poniższy tekst jest parafrazą "Jałty" Jacka Kaczmarskiego, powstał kilka miesięcy temu, ale wydaje mi się być jak najbardziej adekwatnym do obecnej sytuacji. Mam nadzieję, że spodoba się czytelnikom Salonu :)

"Reforma"

Jak przy podatku VAT reformie

nastał dla szkoły zmiany czas.

Zmiany te dzięki są Platformie,

co z całej duszy dba o nas.

Okna już widzą, słyszą ściany,

jak w ministerstwie praca wre,

biedny minister, zabiegany,

pod stosem akt ugina się.

Lecz nikt nie widzi i nie słyszy,

kto bije ludzi w ciemną noc,

policja z ludźmi się nie liczy,

inne rozkazy z góry są.

 

Wszak rosną, młodzi, wykształceni,

rosną nam ludzie z wielkich miast,

nowa reforma ich doceni,

nowa reforma jest dla mas.

Trzeba nauczyć dzieci w szkołach,

kto jest przyszłością dla narodu,

kto będzie światłem w nowym wieku,

a nie motłochem Ciemnogrodu.

 

W resztce oświaty mdłego kaganka

siedzi minister, przed nim stół –

- Nie rozmawiajmy o gimnazjach,

po co nam w Polsce tyle szkół.

Uczniowie? Chodzi tylko o to,

żeby spokojnie mogli żyć,

z uczniami tylko są kłopoty –

- minister troszczy się i drży.

Lecz uspokaja go pan premier,

Słońce Peru w polskiej mgle:

Tym chętniej będą na nas głosować,

im mniej od niech wymaga się.

 

Nie miejcie do premiera żalu,

on przecież zawsze dobrze chce,

ale niestety, z PiSem walka

zajmuje mu całe dnie.

Pana premiera warto słuchać,

choć nas reformy ciągną wstecz,

im mniej ktoś wie, tym więcej ufa –

- a zaufanie ważna rzecz!

 

Cały gabinet słuch napina,

bo na diagnozy temat zszedł -

Unia się o nie dopomina

i nam pieniądze dawać chce.

I tu odzywa się kurator,

niezłomny edukacji stróż:

Unia to świetny jest fundator,

gdy dają trzeba brać i już!

A już wyniki to inna sprawa,

nie w nich się przecież kryje sens,

liczy się tylko dobra zabawa

i wizerunek w Unii jest.

 

Nie miejcie do PijaRu żalu,

nie on się za tym wszystkim krył,

choć PijaR to dziś racja stanu,

nie on nam poziom zaniżył.

Wszak po to tylko są diagnozy,

aby pieniądze z Unii brać –

zarobi stryj, syn, żona, ciotka,

przy czym nie trzeba wcale kraść.

 

Więc się rozeszli ministrowie,

radzono w Sejmie kilka dni.

Poparli projekt senatorowie,

fala pochwał długo brzmi.

 Potem był strajk nauczycieli –

albo ze dwa, a może trzy,

ale o strajki tutaj się nie dba,

 judzi je przecież Kaczor zły.

Zabrzmiały ciche głosy w dali,

 że z polską szkołą będzie źle,

ale reforma to oddali,

reforma cudnym lekiem jest.

 

Zabłysło nowe światło w szkołach,

świetna Platforma wznieca je

i tylko smutna ściana goła

bez krzyża, godła bieli się.

Gombrowicz święci tu triumfy,

na ścianach oblicza wąsate…

 

…zamiast ciemnoty uczy się dzieci,

 że fajnie jest mieć drugiego tatę!

 

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo