Mamy 2021 rok. Loty w kosmos i jeszcze dalej. Samochody elektryczne z kierowcą i bez kierowcy.
Berlin 2021 r.
Dwie dzielnicy Berlina Lichtenberg (Friedrichsfelde i Neu-Hohenschönhausen) pozbawione wody pitnej. Całkowity zakaz kąpieli i nakaz gotowania wody do spożycia. W wodzie wykryto bakterie coli. Ostrzeżenia dotyczą około 110 000 osób.
Próbki wody pobrano w czwartek a mieszkańców o tym, że bakterie piją, zawiadomiono w piątek po południu. Dobre i to bo mogli nic nie mówić i oczyszczenie wodociągu z bakterii mieszkańcy by dokonali samodzielnie.
Mamy przecież 2021 rok. Tysiące punktów szczepień i testów. Nowoczesne szpitale i najwybitniejsi uczeni. Maszty G5 i internet taki, że jeszcze nie zdążysz napisać, gdzie chcesz iść, a już tam jesteś.
Miałam duże szczęście, że informacje o bakterii doszła mnie w piątek o godzinie 19:00. Dużo nie piję, ale prysznic biorę rankiem, więc bezwiednie wodę używałam, co szkodliwym być nie może. Jak maski wprowadzili, to zapieprzał kurier, mordę przez megafon darł, że maski są i kto chce to sobie może w najbliższym centrum handlowym odebrać. Teraz kurier chyba umarł, bo gdybym na fejsgłupa nie wlazła, to bym gówno o zasranej wodzie wiedziała i chyba sama ten rurociąg bym oczyściła. Taka kurwa technika w pępku UE jest.
Są też ofiary, bo takowe zawsze muszą być. Wprowadziłam reżim domowy. Stary ma gotować wodę, bym miała co pić i w czym się myć a umyte zęby chyba będę sobie spirytusem Kaliskim płukała. Były protesty, bo stary chciał udowodnić, że on też pić by chciał i nawet zęby umyć, ale stłumiłam protesty. Mamy przecież 2021 rok.
Rok, w którym PiS pały przegiąć nie może, bo pał teleskopowych przegiąć nie można. Rok, w którym Kukiz zostaje szmatą a Sośniarz opluty. Coś w tej Polsce nie gra, że ja muszę o tym pisać.




Komentarze
Pokaż komentarze (4)