Czarny Parasol Czarny Parasol
287
BLOG

Raport z baru o wątpliwej reputacji…

Czarny Parasol Czarny Parasol Kultura Obserwuj notkę 8

 

Pogoda nie była dziś najlepsza. Żonie nie chciało się wychodzić. Poszedłem sam. Parasol został   w domu, bo śnieg, czy deszcz dopadnie nas nie dziś, czy też jutro. Może za parę dni.
Słońce raz wychodziło, raz się chowało. Zimno było jednak takie samo, bo wiatr o to zadbał.
Bar. Bar przy bocznej drodze. Logo lekko zdarte i jakaś  tam reklamy piwa, którego już dawno nie ma na naszym rynku.
Poproszę jedno piwo ( wyboru nie było).
- Trzy pięćdziesiąt, padło.
Można palić ?
- tak, na piętrze..
Wszedłem schodami w górę zaopatrzony w kufel piwa i popielniczkę.
Na moje dzień dobry nie znalazłem odpowiedzi  od kilku żywo dyskutujących osób zasiadających przy obszernym stole. Zlustrowali mnie tylko od góry do dołu i wrócili do swoich tematów.
Usiadłem przy sąsiednim, też wielkim stole. Zapaliłem papierosa, zrobiłem łyk. Może być.
Policzyłem. Było ich pięciu. W różnym stadium „piwnym”. Herszt był jednak chyba najbardziej pod wpływem.
 
Co ty, kurwa !
Zajebać Tuska i tych meneli!
- Odpierdol się ode mnie. Ja na chuja nie głosowałem.
(…)
Ja, kurwa, też nie. To kto głosował ?!!!
- Uspokój się. Pierdol to wszystko. Kaczor nie jest lepszy.
(…)
Kaczor nie ciulał palancie.
- ja pierdolę Tuska i Kaczora, rozumiesz ?!
Ty się sam pierdol !
- odjebaj się..
(…)
Idź po piwo debilu, bo na nic więcej cię nie stać.
- odjebaj się…
(…)
Dopiłem piwo, wypaliłem papierosa. Odruchowo sprawdziłem, czy przypadkiem nie mam parasola…
Wstając, powiedziałem: do widzenia.
Spojrzeli  na mnie.  Wyniośle i bez zaciekawienia.
- spierdalaj…
Oddałem popielniczkę i pusty kufel przy barze, na ladzie.
Do widzenia…
 
- Zapraszam ponownie, usłyszałem.

Jestem takim jak Wy. Może bardziej szczerym...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Kultura