Był jednym z najkrwawszych seryjnych morderców w historii USA. W latach 1974-1978 zabił wiele młodych kobiet, zwykle przy użyciu tępego narzędzia, czasami przez uduszenie.
Często wykorzystywał seksualnie swe ofiary, przed morderstwem i po morderstwie, dopuszczając się nekrofilii. Po ponad dekadzie usilnego wypierania się, w końcu przyznał się do ponad 30 zabójstw (na terenie 6 stanów), jednak ich całkowita liczba jest nieznana. Dwukrotnie udało mu się uciec z budynków wymiaru sprawiedliwości. Został skazany na śmierć i stracony na krześle elektrycznym.
W 1972 ukończył studia na uniwersytecie w Seattle i podjął pracę w stanowym biurze Republikanów; podczas kampanii wyborczej na gubernatora stanu doszło do niewielkiego skandalu z jego udziałem – został rozpoznany, gdy podszywał się pod studenta i nagrywał spotkania wyborcze demokratycznego oponenta. W 1973 podjął studia prawnicze, które jednak szybko porzucił wiosną 1974.
Był inteligentny i przystojny. Budził zaufanie wśród ludzi oraz swoich przyszłych ofiar.
Wszystko zaczęło się już w dzieciństwie od podglądania kobiet w łazienkach, potem była „miękka” pornografia, a potem „hard”. To wszystko było jednak za mało jak dla Teda Bundy’ego. Kolejnym etapem była zbrodnia. Uzależnił się od zabijania. Zabijał nawet wtedy, gdy policja siedziała mu na karku. Dwukrotnie uciekł po aresztowaniu.
Na niecałą dobę przed egzekucją udzielił wywiadu. Oceńcie sami, czy mówił prawdę, czy też nie.



Komentarze
Pokaż komentarze (6)