Początkowo jako komentarz - lecz teraz - a raczej potem - do rozwinięcia.
Problem zasadniczy; ciągła kłótnia na górze - zachęciła Pana Premiera Putina do zaproszenia Pana Premiera
na inną datę w Katyniu - niż planowano.
Zaproszenie zostało przyjęte.
Powstały dwie wizyty ; Pana Premiera oficjalna i państwowa, natomiast Pana Prezydenta quasi prywatna.
Jednakże ; były to dwie wizyty przedstawicieli RP w odstępie dwóch dni - w tej samej sprawie (!)
Z tezą o "jednej wizycie polskiej.." - nie mogłem się zgodzić.
Stąd uwagi;
Cytuję;
"Zatem: nie było rozdzielenia wizyt. Nie było takich planów."
..
Proponuję obejrzeć i wysłuchać uważnie - co o tym mówią w filmie Mgła - wysocy urzędnicy Kancelarii Prezydenta.
Prawdę mówiąc - nie bardzo chce się wierzyć, ale Prezydent RP był wręcz szykanowany i blokowany z tą wizytą - a potem odpuszczono ; niech jedzie (!)
Skutki ; wizyta Pana Premiera miała charakter państwowy - oficjalny.
a Pana Prezydenta quasi prywatny (!)
Jak mówił amb.B. - z trudem zorganizowano w ostatniej chwili vice-ministra spr.zagranicznych do powitania - jako przedstawiciela rządu
Federacji Rosyjskiej - tego się nie da zrozumieć - i oczywiście trudno dyskutować na podstawie wypowiedzi w filmie - lecz jeśli tak było, jak tam przestawiono, to miałby rację Melchior Wańkowicz;
"I my, mając konkrety przez lat dwadzieścia, szliśmy w kierunku odhisteryzowania się. Dwadzieścia lat nie odrobiło wszystkiego.
Na emigracji znalezliśmy sie z tymi samymi wadami.
Naprzód krzyczeli ci na tamtych, potem tamci na tych, potem znowu ci na tamtych - aż wreszcie wszyscy zniechęceni milkną, bo staje się jasne, że każdy polski rząd będzie miał wady warstwy, która go wydaje, że górna warstwa w Polsce jest zdefigurowana, że dolna jest niedociągnięta.
Że nie należy nad miarę oburzać się na rządy, że należy im pomagać, że natomiast trzeba sobie prawdę mówić choćby na Popielec, trzeba dążyć do stopienia w jedno dwoistości narodu.
Ta dwoistość, która Mickiewiczowi kazała "plwać na tę skorupę i zstąpić do głębi" jest wielką tragedią Polski, bez jej zrozumienia nie ma zrozumienia spraw w Polsce (..)
Na tej dwoistości korzysta - kundlizm. (..)
Jest na kundlizm środek - to poświęcenie, to krew, to męczeństwo, bohaterstwo, wysiłek. Kundlizm wśród nich topnieje.
Ale jeśli nędza po wysiłku przychodzi, znów na nędzy tyje w swoich śmiesznych parszywiutkich przywilejach."
(Melchior Wańkowicz - Kundlizm - wyjątki z broszury Kundlizm w;
Przez cztery klimaty 1912: 1972PIW 1974 s.482/483)
Trudno; tak długi cytat, dla dwóch ostatnich zdań ; jak widać słusznych - co dokładnie obserwujemy w tych dwudziestu latach.
Oby nie na emigracji - kiedyś.
Co z tego wynika ? Niezmienność i niemożność ; mgła.



Komentarze
Pokaż komentarze (5)