To nie ulega dla mnie kwestii ; tutejszy PiS zginąl w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 wraz z posłem Przemysławem Gosiewskim..który był ewenementem ; naprawdę niepowtarzalnym.
Entuzjastą i logikiem, ciągle czynny życzliwy i sprawny.
Może trochę rygorystyczny - ale także wobec siebie.
Po Katastrofie Smoleńskiej - po dziesięciu miesiącach obserwacji - nie chcę formułować (moich)
przypuszczeń ; jedynie rejestruję fakty.
Ostatnio znów Kielce zaistniały - niestety - nie rozumiem Pana Prezesa PiS - jak mógl tak pochopnie działać;
ci Panowie Posłowie nazwijmy to " z północy.." przeprowadzili skuteczną intrygę.
Jednego z nich znam trochę z dawnych lat ; nic mnie nie dziwi.
Dlaczego Pan Jarosław Kaczyński nie przyjechał do Kielc - do swojej największej lokalnej organizacji?
Dlaczego nie spotkał się z nami w pięknej sali WDK?
Jak ostatnio - 16 listopada 2010 - przed wyborami.
Które były nie do wygrania : już wtedy to było oczywiste ; po przegranej właśnie Pana Prezesa w wyborach prezydenckich.
Tutaj wygranych.
Wydaje się to poważnym błędem - takie lekcaważenie; z ludżmi trzeb arozmawiać.
Ludzi trzeba szanować; także w Kielcach.
Nie zaistniała by - taka sytuacja, jak niżej cytowana z portalu Echo Dnia(tytuł mój) ;
Senator rzucił PiS Inbox
Reply
|
show details 11:02 PM (0 minutes ago)
|
Przypominajmy, że podczas czwartkowej konferencji prasowej Beaty Kempy, nowego pełnomocnika Prawa i Sprawiedliwości w Świętokrzyskiem doszło do rozłamu. Europoseł Jacek Włosowicz i senator Grzegorz Banaś w ostrych słowach zakwestionowali przywództwo Beaty Kempy, skrytykowali jej nominację twierdząc, że władze PiS "wbiły klin w świętokrzyską organizację PiS”. Doszło do spięcia. Banaś i Włosowicz stwierdzili, że nie po ostatnich decyzjach nie wyobrażają sobie bytności w partii, sugerując jednocześnie, że z niej odejdą.
Pierwszy ten krok w piątek po południu wykonał senator Grzegorz Banaś. – Złożyłem rezygnację z członkostwa w partii na ręce Janusza Barańskiego (był prezesem PiS w regionie, przed objęciem władzy przez Beatę Kempę – przyp.red.)
– Nie wyobrażam sobie obecności w PiS po ostatnich decyzjach Komitetu Politycznego. Zostaliśmy potraktowani z góry, instrumentalnie. Nikt nie docenił naszej dotychczasowej pracy – komentuje senator Grzegorz Banaś.
- Jestem poza województwem, ale dochodzą mnie głosy i komentarze ze strony członków Komitetu Politycznego po czwartkowej konferencji prasowej. Z tych wypowiedzi wynika, że ze strony Komitetu nie ma żadnej refleksji, wciąż uważa się on za wszystkowiedzący. W związku z tym nie widzę dalszej możliwości współpracy z Prawem i Sprawiedliwością - komentuje europoseł Jacek Włosowicz.
To właśnie europoseł najbardziej kontestował decyzję prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego i Komitetu Politycznego. Twierdził, że świętokrzyska organizacja PiS jest marginalizowana, choć jest największa w kraju. Jego zdaniem sama powinna wyłonić lidera a nie powinien być on narzucany. - Jakby jako pełnomocnika przysłali nam tu Koziołka Matołka, czy Misia Coralgola to i tak musielibyśmy to zaakceptować – mówił w czwartek na konferencji Jacek Włosowicz.
Jeszcze w piątek przed południem nowy pełnomocnik Beata Kempa komentowała w taki sposób czwartkowe wydarzenia. - Tylko ci dwaj panowie się awanturują, byli bardzo podekscytowani. Daję im czas na ochłonięcie. Przez pozostałe osoby zostałam w Kielcach przyjęta bardzo ciepło. Rozumiem rozżalenie obu panów i ich ambicje, decyzja o tym, że jestem pełno-mocnikiem została jednak podjęta. Patrzę teraz chłodno na dotychczasowe działania obu panów i ich wyniki pod kątem tego, co się stało. Gdyby za nimi szły wyniki to miałabym powód do zmartwień… Zawsze jestem gotowa do rozmowy, jednak w piątek po konferencji obaj panowie jej unikali – podkreśla Beata Kempa.
– Trzeba będzie pomyśleć o politycznej przyszłości. W sposób naturalny ugrupowanie Polska Jest Najważniejsza jest w kręgu moich zainteresowań – mówi Grzegorz Banaś
Senator Grzegorz Banaś, który w piątek po południu zrzekł się członkostwa w Prawie i Sprawiedliwości tego samego dnia wieczorem spotkał się w Kielcach z europoseł Pawłem Kowalem, jednym z liderów formacji Polska Jest Najważniejsza.
~czarek~ GrupaGoście
Napisano wczoraj, 21:11#48
Użytkownik do przodu Polsko dnia 12 luty 2011 - 11:51 napisał
1.PiS był mocny pod przywództwem P.Gosiewskiego gdyż on jednoczył ludzi, środowiska
2.Przez 10 m-cy od katastrofy nie wyłoniono lidera
3.W tym czasie Ci co mogli podejmować decyzje jednoczące PiS nie podjęli ich
4.Kieleccy przedstawicieli - ligi płd. zamiast jednoczyć siły z ligą północ - marginalizowali spore doświadczenie parlamentarne Zuby i Lipca czy naturalne cechy przywódcze jakimi obdarzony jest Rusiecki
5.Przyjazd Beaty Kempy był konieczny, od samego początku starała się jednoczyć południe i północ
6.Skuteczność działania P.Gosiewskiego polegała na tym, że wiedział czego oczekuje od niego region - żył problemami ludzi.Wyznaczał swoim podwładnym konkretne zadania.Każdego dnia pracował co najmniej 16 godzin. Był człowiekiem skromnym.
7.Nieskuteczność działania decyzyjnej ligi południe polegała na tym, że żaden przedstawiciel tej grupy - Barański, Banaś,Olendzka nie posiada naturalnych cech przywódczych.To są ludzie do roboty a nie do kierowania partią.
8.Osobny temat to Włosowicz. Jeśli odetnie się od wątpliwej ideowości osób wymienionych w punkcie 7 to ten młody polityk ma szansę być kimś - ma szansę być lubianym i szanowanym człowiekiem
~dorota~ GrupaGoście
Napisano dziś, 15:23#50
..
http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110211/POWIAT0114/470382401



Komentarze
Pokaż komentarze (17)