Vis Major
Już jesteśmy koło cmentarza na Białogonie.
Rozglądam się - bardzo uroczyście i widać; elita.
To mogłoby się dziać w Ameryce (..)
(ciągle nad czymś medytuję nebenan)
Pro domo sua
Cmentarz w Białogonie - to moja okolica; latami tędy chodziłem -
toteż jestem bardzo poruszony.
Może nie pierwszy raz - może tak?
Jestem tutaj z Co-Partnerem.
Fakt.
Vis Major
Wielki autokar był już pełen - a ludzie wciąż dosiadali.
Wysiadłem.
Na szczęście; Pan A..(skądś z widzenia znajomy) zaprosił do swojego auta.
Jedziemy w długiej kolumnie na Białogon.
Trochę rozmawiamy - okazuje się, że Pan A..zna osobiście wszystkich VIP - ów tutaj - o każdym wyraża się z uznaniem (!)
To mnie zastanowiło.
Wreszcie wyszło szydło z worka.
Mój sponsor jest obok innych funkcji - Prezesem Koła łowieckiego.
..
W drodze na cmentarz - jedziemy koło Kościółka na Białogonie..
Mogliby symbolicznie przystanąć na chwilkę - pomyślałem.
Lecz czasy są inne.
poniedziałek, 5 września 2011
Vis Major
Rozglądam się - widzę trochę znajomych.
Bardzo elegancko - nawet wytwornie.
Piękne słoneczne wczesne popołudnie; 5 września 2011 - poniedziałek.
..
Lecz już wiem, że śp.Krystyny - nie mogłem widywać w Kościółku NMP w latach 50..
(Chyba, że w 1969 - gdy byłem tu trzy miesiące.. )
Zmarła pochodziła z Białogona.
..
Pro domo sua
Gdy przechodziłem obok - chłopczyk na ręku mamusi - po prostu mnie złapał za ramię..
..i roześmiał się (!)
Specjalnie zawróciłem - dla jednego zdjęcia.
Bardzo fajny i śmiały dzieciak.
Dzieci mnie lubią - to fakt.



Komentarze
Pokaż komentarze