środa, 11 stycznia 2012
Cień dnia
..ach Panie Prezydencie, znów tu jestem..
Chwilę zaglądam przez drzwi - jakbym się meldował.
..ale spokojnie, ja nie do PiS - patrzę tu właśnie
bo w styczniu 1996 tutaj w tych biurach zaczęła się
moja story.. w najgorszym wydaniu.
Lokalnym
Genius loci - powtarzam spokojnie już któryś raz jak
tu zacząłem bywać.
Fakt.
Cień dnia
Wreszcie wdrapałem się na VIII piętro.
(wind unikam jak mogę; jęczące staruszki..43 lata!..lata.. - powtarzam spokojnie)
Widoki wspaniałe; dokładnie tak to widzę.
Na szczęście reklama z frontonu;
..pracuj.pl
..możesz marzyć o idealnej pracy..
..albo ją znależć..
tutaj nie sięga.
Niezła ściema -
ale tutaj nie sięga;
.. PiS nie pozwolił się zaciemnić
- chwilę nad tym faktem medytuję.
Jak też nad piękną choinką w holu.
(widziałem akurat, jak ją stroili wtedy, wtedy - przed Świętami)
Dzień od rana wyjątkowo trudny.
W dodatku pada deszcz - jakże to możliwe?
..a jednak; fakt.
Boa.



Komentarze
Pokaż komentarze