środa, 11 stycznia 2012
Cień dnia
Signum temporis - powtarzam spokojnie - czuję ulgę..już jestem na zewnątrz.
Wciąż dochodzę do siebie.
Tamten styczeń 1996, tamta hucpa urzędowa pod nazwą reforma systemu oświaty z grudnia 1995 - wprowadzone na wariata przekazanie szkolnictwa średniego samorządom - na zawsze mnie zraziły - nie tylko do Nidy ; gdzie w efekcie trafiłem nie wiadomo po co.
Teraz widzę - był to dar Pana, ten bicz boży - prawdziwy dar; byłbym wciąż głupcem - medytuję chwilę..
Wciąż nie wiem, co teraz zrobię - ale wiem jedno; nie służę idiotom.
Fakt.
..
Bardzo lubię szyldy, tablice, drogowskazy, a nawet klepsydry - studiuję uważnie.
Ponieważ to nieliczne tekaty tutaj, które mówią prawdę, gołą prawdę, tylko prawdę.
Można powiedzieć nawet ; prawdę materialną.
Oto jest prawda; szyldy.
Co tu napisano, to napisano - ale to prawda.
środa, 11 stycznia 2012
Cień dnia
Trauma.To gmaszysko ponure i ja..
..nawet nie można tego ująć poprawnie(!)
- czuję, jak dziwi się Co-Partner.
..
W czym problem?
..
Jeśli tu bywam, to znaczy, chcę przetrwać biologicznie.
Przetrwanie biologiczne - to podstawowy fakt dla mnie.
W ten sposób możliwe,całkiem prawdziwe,
.. że jestem przestępcą według niewydanego
Kodeksu dla Odrzuconych - którego skutki widzę przecież
na każdym kroku, który odczuwam każdego dnia, każdej nocy
sam na sobie - od tylu już lat.
Powtarzam spokojnie;to trauma.
Fakt.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)