Pascal Pascal
111
BLOG

Sidła

Pascal Pascal Rozmaitości Obserwuj notkę 0

 

 
Delegacja. Czułem to "coś" wyraźnie,źe się blokujemy, że nic z tego 
nie wyjdzie choćbym do Kielc jechał na trochę. Siedzimy na peronie I w 
Toruniu. Patrzymy na zachód słońca. A.odwraca się...ma łzy w oczach. 
To normalne, jak się patrzy choć chwilę na zachodzące słońce.,-ale ona 
płakała naprawdę."One cię zniszczą''-powtórzyła. To zdanie wspominałem 
w tych latach często. Jak nasze pożegnanie:memento. Odwraca się do 
mnie:"przyrzeknij,że jedziesz tylko dla tej sprawy na trochę, i 
wrócisz jak tylko załatwisz". "Tak, to prawdziwa delegacja". Znów 
czuję przymus fałszywej sytuacji. "DELEGACJA" -powtarzam teraz 
wzruszony. 

-- 
Wysłane z mojego urządzenia przenośnego
 
Pascal
O mnie Pascal

Nie wiem.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości