2 obserwujących
9 notek
3725 odsłon
610 odsłon

4:2 - four days before WWII

Wykop Skomentuj12

18 grudnia 1921 roku w Budapeszcie rozegrany został pierwszy oficjalny mecz piłkarskiej reprezentacji Polski. Mecz przegrany 1:0 po bramce Jeno Szabo. Na boisku w tym spotkaniu w barwach reprezentacji Polski gra legendarny napastnik Cracovii Kraków Józef Kałuża. Późniejszy selekcjoner jest symbolem międzywojennej piłki nożnej w Polsce. Z Cracovią pierwszy mistrz Polski z 1921 roku, dodatkowo król strzelców rozgrywek w mistrzowskim sezonie, następnie trener reprezentacji, którą prowadzi na IO 1936, gdzie zajmuje czwarte miejsce i MŚ 1938, gdzie dochodzi do 1/8 finału. Z MŚ we Francji historycy sportu i pasjonaci zapamiętają niesamowite spotkanie z Brazylią zakończone wynikiem 6:5. Jednak to spotkania z Węgrami spinają w klamrę nie tylko karierę Józefa Kałuży, ale również historię piłki nożnej na ziemiach Polskich w okresie międzywojennym.

27 sierpnia 1939 roku w Warszawie reprezentacja Polski gra z Węgrami. Aktualni wicemistrzowie świata przegrywają spotkanie 4:2. Kałuża po raz ostatni występuje w roli selekcjonera, a Polska po raz pierwszy w historii wygrywa z zawodowcami z Węgier. Kolejny fenomenalny mecz w barwach reprezentacji rozegrał Ernest Wilimowski strzelając w tym spotkaniu trzy bramki. Polska w oczach wielu jest uważana za jednego z faworytów kolejnych MŚ. Jak wiadomo turniej się nie odbył, a za cztery dni wybuchła II wojna światowa.

W jakiej atmosferze międzynarodowej i wewnętrznej odbywało się to spotkanie? Wystarczy tylko wspomnieć, że w marcu 1939 roku rozpadła się Czechosłowacja. Czechy jako Protektorat Czech i Moraw zostały wciągnięte w sferę wpływów niemieckiej Trzeciej Rzeszy. Słowacja ogłosiła niepodległość i związała się sojuszem z Hitlerem. Również Węgry pod koniec lat trzydziestych wykonały w polityce międzynarodowej zwrot w kierunku hitlerowskiej Rzeszy, czego efektem było przystąpienie w roku 1940 do Paktu Trzech. Napięcie eskalowało również w polityce wewnętrznej Polski, było one oczywiście wywołane wydarzeniami zewnętrznymi, lecz wpływało na życie codzienne i nastroje Polaków. Żądania Hitlera w sprawie eksterytorialnej autostrady i linii kolejowej, dodatkowo polityka nazistów w Wolnym Mieście Gdańsku. Kilka dni przed meczem podpisanie paktu Ribbentrop-Mołotow, i wreszcie incydent jabłonkowski w nocy z 25 na 26 sierpnia. Możemy oczywiście utrzymywać, że to co działo się wokół granic II RP nie wpływało na piłkarzy, ale zakrawa to na zaklinanie rzeczywistości. Według relacji dziennikarskich oklaski na stadionie dostają rezerwiści oglądający mecz na jednej z trybun. W takiej atmosferze reprezentacja Polski podejmuje Węgrów w spotkaniu, którego według dziennikarzy sportowych nie ma prawa wygrać.

Zdarzyło się jednak coś w historii do tej pory niespotykanego. Polska zdecydowanie i zasłużenie wygrała. Według relacji prasowych i opinii komentatorów fantastyczne spotkanie rozegrał Giemsa, Wilimowski i Cyganek. Zresztą po spotkaniu w Warszawie Ezi został najskuteczniejszym zawodnikiem w historii reprezentacji Polski z 21 bramkami pobijając wyczyn Józefa Nawrota. Pod wrażeniem gry Polaków był również sędzia tego spotkania fin Esko Pekonen. Na bankiecie po spotkaniu prezes PZPN płk. Glabisz powiedział piłkarstwo polskie zaczęło swą historię powojenną od meczu z Węgrami, i kto wie czy dzisiejszy mecz nie jest ostatni przed wojną. Wszyscy mają świadomość nadciągającego konfliktu.

Siedmiu zawodników z podstawowej jedenastki podpisze volkslistę i w trakcie wojny będzie kontynuować swoje kariery piłkarskie w niemieckich klubach. Edmund Giemsa, Wilhelm Góra, Ewald Dytko, Ewald Cebula, Leonard Piątek, Paweł Cyganek i Ernest Wilimowski. Wszyscy Ci zawodnicy urodzili się na późniejszym polsko-niemieckim pograniczu jak obywatele Cesarstwa Niemieckiego jeszcze przed odzyskaniem przez Polskę niepodległości. Pochodzili, albo z rodzin polsko-niemieckich, albo całkowicie niemieckich. Obywatelstwo Polskie otrzymali z chwilą przyłączenia terenów na których mieszkali do Polski w wyniku Powstań Śląskich i plebiscytów. Niektórzy nie potrafili mówić po polsku, posługiwali się językiem niemieckim oraz gwarą śląską.

Niech to będzie przyczynek do rozmowy o międzywojennej piłce nożnej i wyborach do których życie zmusiło niektórych zawodników. Warto zaznaczyć, że do tych wyborów byli zachęcani m.in. przez Józefa Kałużę, ale także gen. Sikorskiego.


Wykop Skomentuj12
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Sport