patafon patafon
370
BLOG

Arłukowicz: PO jest tak plastikowa, że aż mnie to boli

patafon patafon Polityka Obserwuj notkę 3

 

Arłukowicza i Niesiołowskiego łączy bardzo dużo – obaj ostro jechali po PO i obaj za stołek, miejsce we władzach PO i gwarancje kolejnej kadencji z przeciwników stali się fanatycznym i zwolennikami.

Parę wypowiedzi o PO Arłukowicza:

"Jest obła, śliska, taka masa, która się podporządkowuje oczekiwaniom zewnętrznym. Mistrzem plastikowości jest Donald Tusk. Szanuję go jako premiera, ale on jest strasznie miałki poglądowo, nijaki i podobny do nikogo".

"Jest tak plastikowa, że aż mnie to boli. Nie rozumiem, dlaczego ten plastik tak strasznie podoba się ludziom".

"(...) Jestem pediatrą i wiem, że on [Tusk] się zachowuje jak dziecko, które zasłania oczy i wchodzi pod stół. Dzieci wtedy myślą, że świata nie ma".

"(...) Kiedyś go nawet trochę ceniłem, że potrafi tak pięknie manipulować opinią publiczną. Chciałem się od niego trochę tego nauczyć. Dziś już nie chcę".

"(...) Platforma Obywatelska robi pewnego rodzaju teatr polityczny, robi takie przedstawienie pokazujące i Platforma Obywatelska próbuje pokazać Polakom, że odpowiedzialność za to, co robił Chlebowski na cmentarzu, ponoszą wszyscy, tylko nie ona. Czyli odpowiedzialność za Chlebowskiego ponosi SLD, PiS, dziennikarze, media, CBA, Kamiński, wszyscy, tylko nie Platforma Obywatelska (...)".

"Pan premier w poszukiwaniu szalupy ratunkowej na statku, który prowadzi faktycznie po rozszalałym morzu kryzysu, splądrował mieszkania Polaków. Po prostu zabrał zwyczajnie pieniądze, w chaotyczny sposób, dlatego że nie radzi sobie z tym mostkiem kapitańskim, na którym zasiada".

"Donald Tusk dla mnie jest jak pogodynka. Wszyscy go lubią, nikt za bardzo nie wie dlaczego. Donald Tusk jest tego typu premierem, który tak chodzi i opowiada nam wszystkim, i tak: troszkę śnieżku dla narciarzy, troszkę wiatru dla żeglarzy, słoneczka dla wszystkich, żeby wszystkim się żyło lepiej (...)".

I teraz Niesiołowski z okresu przed platformerskiego:

„Uważam, że PO to twór sztuczny i pełen hipokryzji. Oni nie mają właściwie żadnego programu. Nie wyrażają w żadnej trudnej sprawie zdania. Nie występują pod własnym szyldem, bo to ich zwalnia z potrzeby zajmowania stanowiska w trudnych sprawach. To jest oczywiście gra na bardzo krótką metę. Udają, że nie są partią, a nią są. Udają, że wprowadzają nową jakość, że są tam nowi ludzie. (...) O PiS nie chcę mówić. Tam są moi przyjaciele. (...) Samego PiS nie chcę oceniać, jest tam dużo wspaniałych ludzi.

 „Platforma jest przede wszystkim wielką mistyfikacją. (...) W istocie jest takim świecącym pudełkiem. Mamy do czynienia z elegancko opakowaną recydywą tymińszczyzny lub nowym wydaniem Polskiej Partii Przyjaciół Piwa, której kilku liderów znakomicie się odnalazło w PO.”

 

Zresztą Arłukowicz już zaczął szczekać dla nowego pana bo przecież tak naprawdę przeszedł do PO tylko dlatego, że:

 „Od wielu tygodni wymagano od mnie do głosowania ramię w ramię z Jarosławem Kaczyńskim w bardzo wielu ważnych dla Polski sprawach”

To był dla niego bardzo bolesne – głosowanie razem w sprawie afery hazardowej, odwołania Grabarczyka czy Klicha etc..

patafon
O mnie patafon

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka