Kłamstwo staje się powszechne. Właściwie, np. u Senatora Borowskiego w jego wywodzie w Senacie o tym, że cały świat demokratyczny i ich konstytucje bazują na trybunałach konstytucyjnych, albo zapomniał, albo brak mu wiedzy, że najsprawniejsza demokracja w Europie w Szwajcarii nie ma takiej instytucji. W USA jakoś żyje tam naród i nie brakuje im trybunału konstytucyjnego.
Ustroje są różne i nie ma podobnego do tego, który wytworzono w Polsce, gdy za kulisami tworzenia Konstytucji czaili się ludzie Jaruzelskiego, Kiszczaka i WSI. Zrobienie przez obrońców status quo z Trybunału Konstytucyjnego Sądu Ostatecznego dyktującego Prezydentowi co ma robić, a czego mu nie wolno, jest absurdem wymyślonym przez zdesperowanego Komorowskiego. Pachołek Balcerowicza Ryszard Petru wraz z otoczeniem Kopacz uwierzyli hasłu Giertycha, że tak można obalić Prezydenta i spowodować nowe wybory. ZaKODowani "obrońcy demokracji" wierzą, że trzeba wojować z PiS tak, aby poszli "do piachu". Panika, która opanowała Tuska w obawie, że wyjdzie na jaw jego spisek z Putinem i Angelą przeciwko Prezydentowi Kaczyńkiemu, napędza co mniej inteligentnych kolesi, jak Martin Schulz, czy prztgłupawy były Premier Belgii, który od dawna leży na śmietnku historii w niełasce Belgów za jego pomysły totalnej inwigilacji wraz z rejestrowaniem ruchu pojazdów do celów ponoć podatkowych. Jakie on ma pojęcie o Polsce?
Poziom wypowiedzi tzw. opozycji i ich agitatorów z Lisem bądź Żakowskim na czele przy marszach granych przez orkiestrę GW zniżył się do znanego w Polsce w czasach Bieruta.
Niemcy powiedzieliby takim "co dębowi szkodzi, że się świnia o niego czochra" albo też "psy szczekają na tramwaj, a ten jedzie dalej" i tak powinni ich Potraktować Prezydent, Premier i władze PiS.



Komentarze
Pokaż komentarze