Pastor Paweł Bartosik Pastor Paweł Bartosik
461
BLOG

Wniebowstąpienie - kłopotliwe święto

Pastor Paweł Bartosik Pastor Paweł Bartosik Rozmaitości Obserwuj notkę 14

Wczoraj mieliśmy Niedzielę Wniebowstąpienia Chrystusa. Wniebowstąpienie naszego Pana nie należy do popularnych świąt ponieważ w przeciwieństwie do Bożego Narodzenia i Wielkanocy – jest trudne do "bawienia się" w sentymenty. Podczas Bożego Narodzenia skupiamy się na dzieciątku urodzonym w ubogim żłobie, bezdomnej parze szukającej miejsca na poród i spoczynek. Podczas Wielkiej Nocy nasze myśli kierujemy na „nowe początki”, „drugą szansę”, na Boga, dającego nam nowe życie. Jednak Wniebowstąpienie po prostu oznajmia i to bardzo dosadnie, że Jezus jest Panem!

To oczywiście powód, dla którego nie ma żadnych wzmianek na temat tego dnia w mediach, na ulicach miast. To święto jest niepokojące i obraźliwe dla świata, który jest uczony myślenia, że sam dla siebie jest Panem. Jesteśmy tu sami. A Chrystus? W porządku, zniesiemy to jakoś, tak długo jak możemy go ujarzmić, dopasować do naszego stylu życia: dlatego Boże Narodzenie, a nawet Wielkanoc jeszcze się nadają bo wystarczy przemilczeć powód ich obchodzenia, podkreślić, że tu chodzi o światełka, rodzinę, choinkę, zajączka, Dyngusa i już jest w porządku. Ale Wniebowstąpienie Chrystusa? Hmm, tu jest problem bo jest jednoznacznie związane z dziełem i panowaniem, ukoronowaniem Syna Bożego.

Nie musimy być jakimiś wielkimi teologami by rozumieć, że jeśli Wniebowstąpienie rzeczywiście miało miejsce, jeśli naprawdę Jezus jest Panem Panów i Królem Królów i Sędzią całej Ziemi to nie możemy w bezpieczny sposób Go zignorować. Prawda o Wniebowstąpieniu wymaga ugięcia kolan, a nie sentymentalnych uczuć. Dlatego to wydarzenie jest pomijane milczeniem mimo iż w Piśmie jest bardzo ważną częścią dzieła zbawienia. Jest ukoronowaniem dzieła Jezusa, który w ten sposób został wywyższony i zasiadł po prawicy Tronu Ojca w niebie skąd obecnie rządzi narodami. Oczywiście nie wszyscy to panowanie uznają, co w niczym nie umniejsza prawdzie, że Jezus jest Królem całej ziemi. 

Zatem jeśli Jezus objął panowanie wstępując do Nieba, wówczas nie możemy o sobie myśleć jako o niezależnych jednostkach. Wówczas każdy z nas ma moralną odpowiedzialność aby poddać swoją wolę pod Jego panowanie. Wówczas będziemy odpowiadali za nieposłuszeństwo i niewiarę, za każde raniące słowo, które wychodzi z naszych ust, za każdą plugawą myśl. Bez świadomości i zrozumienia sensu Wniebowstąpienia możemy myśleć o Bogu, który nam służy i spełnia nasze oczekiwania: daje nam zbawienie, odzież, wyżywienie, życiowe przyjemności, ale niewiele oczekuje. Wniebowstąpienie oznajmia jednak, że z nas jest zobowiązany aby Jemu służyć, czcić, poświęcać w swoim życiu. Jeśli tego nie robimy – jesteśmy w poważnych tarapatach.  

To nie rząd, nie premier, nie prezydent jest Panem. Jednak również nie nasze sumienie jest Panem. Nie możemy odwołać się do swego sumienia jako ostatecznego Sędziego, autorytetu mówiąc: ale postąpiłem zgodnie ze swym przekonaniem. Nie oceniaj mnie za to. Nikt nie może mnie za to oceniać. Wniebowstąpienie przypomina wszystkim, że przed Kimś odpowiadamy.

Wszelkie pytania, uwagi, komentarze dotyczące wpisów i nie tylko - mile widziane: bartosik7@gmail.com Twitter: @pawelbartosik

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (14)

Inne tematy w dziale Rozmaitości