W polityce, jak mawiał Sergiusz Witte, "nie należy wierzyć w informacje, które nie zostały wczesniej zdementowane". Pani minister pracy zaprzeczała doniesieniom prasy, że jej zastępczyni ma zamiar odchodzić, więc... dzisiaj dymisja stała się rzeczywistością.
Chodzi o Agnieszkę Chłoń-Domińczak, która powiedziała TVN CNBC Biznes, że "nie otrzymała zadań na nowe półrocze, a te, które miała zostały wykonane" i w związku z tym rezygnuje. A chodzi o bardzo kompetentnego urzędnika od 12 lat zajmującego się emeryturami i sprawami społecznymi. I do tego pełnej wigoru i zapału do pracy.
Podpadła, bo... urodziła trzecie dziecko. Kiedy wróciła z urlopu macierzyńskiego, Fedakowa dla jej dobra odjęła jej zajęć, rezolutnie tłumacząc, że i tak ma dużo obowiązków w domu. Czytaj: weź się babo za pieluchy i nie zawracaj nam głowy swoim pracoholizmem w resorcie.
Kiedy pani Agnieszka obsztorcowała w widocznej ciąży ministra od Lecha Kaczyńskiego ( na uwagę ministra Dudy, że rząd wysyła ciężarną, żeby się tłumaczyła, powiedziała "ciąża, nie choroba") była gwiazdą PO i dostała nawet bukiet kwiatów. Teraz gdy wykonała swoje antykaczystowskie zadanie, posłano ją na właściwe miejsce: do garów! To się nazywa równouprawnienie, prawda?
UPDATE * UPDATE* UPDATE
Pani Minister Fedak wydała oświadczenie.
http://www.mpips.gov.pl/index.php?gid=339&news_id=1511
Najzabawniejsze fragmenty:
2. Wiceminister A. Chłoń-Domińczak nie potwierdziła w rozmowie ze mną, że czuje się dyskryminowana. Nie skarży się również na zakres swoich obowiązków. Tego rodzaju artykuły stawiają ją w bardzo trudnej sytuacji. Wierzę pani wiceminister, że nie inspirowała treści artykułu.
3. Zakres obowiązków wiceministrów jest elastyczny i zależy od zadań, jakie stoją przed resortem. Żaden wiceminister nie ma przyznanych dożywotnio zadań. W zależności od celów ministerstwa i priorytetów zakres obowiązków się zmienia. Dotyczy to wszystkich wiceministrów, w tym pani A. Chłoń-Domińczak.



Komentarze
Pokaż komentarze (24)