Paweł Burdzy Paweł Burdzy
38
BLOG

Wojsko Polskie For Obama

Paweł Burdzy Paweł Burdzy Polityka Obserwuj notkę 1

Głównodowodzący w Afganistanie gen. McChrystal stwierdził w poniedziałek, że sytuacja jest "poważna" i nie wyklucza prośby o dodatkowych żołnierzy. Nowa strategia zakłada lepszą koordynację działań NATO, konieczność szkolenia większej ilości afgańskich sojuszników. Siły amerykańskie i NATO na miejscu mają wyjść z koszar i zwiekszyć ilość patroli pieszych oraz w wozach bojowych. Wszystko oznacza jedno: więcej żołnierzy w Afganistanie.

Generał McChrystal objął stanowisko w czerwcu. Dostał od prezydenta Obamy jedno zadanie: ocalić misję w Afganistanie od klęski. Dla lokatora Białego Domu afgańska porażka może oznaczać klęskę polityczną, która pozbawi go nawet szans na reelekcję.

Polska ma w Afganistanie 2000 żołnierzy. W tym samym czasie Amerykanie kręcą w sprawie tarczy antyrakietowej (administracja odjęła fundusze na ten cel już w czerwcu http://pawelburdzy.salon24.pl/112679,i-juz-po-tarczy) i nie chcą nam przekazać (sprzedać?) gotowych do działania rakiet Patriot. Na uroczystości na Westerplatte na którym zależało Warszawie przysyłają emeryta, aby po głośnych protestach wysłać kogoś poważniejszego. Gdyby w Warszawie rządziła polityka realna, premier Tusk chwyciłby za słuchawkę i poważnie porozmawiałby z Obamą o naszej obecności w Afganistanie. I powiedzmy zostawieniu tam np. batalionu chemicznego czy saperów, a natychmiastowym wycofaniu sił bojowych.

Gdyby... A tymczasem minister Sikorski raczy nas opowieściami o tym, aby brak delegacji maerykańskiej odpowiedniego szczebla na Westerplatte odbierać w kategorii "lekcji realizmu", bo Waszyngton ma wiele ważniejszych spraw na głowie. Słowa odpowiednie, ale chyba w ustach sekretarza stanu USA  a nie szefa polskiego MSZ.

Zresztą minister Sikorski porozmawiał sobie z ameryakńskim generałem z Narodowej Rady Bezpieczeństwa USA w zaciszu gabinetów. Ciekawe, czy obiecał już dodatkowych żołnierzy do Afganistanu? A może śmielsze akcje polskiego kontyngentu (przecież rząd obiecał, że zarzuci naszych chłopców nowym sprzętem!)?

Trzeba przecież ratować prestiż Obamy, a polski żołnierz nadaje się tego wyśmienicie. Bije się dobrze i jest tani. Biorąc pod uwagę polityczne koszty dla Waszyngtonu - bardzo tani. 

"Benia mówi mało, ale on mówi smacznie"

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka