Kiedy Słońce już będzie umierać,
to w naturalnej rozpaczy
będzie wszystko zabijać.
Kiedy spłonie nieśmiertelna wiara,
istnienie zanieistnieje,
nie będzie żadnego tu i teraz.
Stanie się wtedy ten nieczas,
gdy to, co dziś znaczy,
nie będzie znaczyć tego i niczego.
Nieistniejące już słowa z dziś
przemkną ciszę jak Bóg,
krzycząc w gwiazdy, że czyn pozostał.


Komentarze
Pokaż komentarze