Gdzieś sto tysięcy ludzi
Na wielką bitwę czeka.
Część z nich czekanie nudzi,
Wciąż cenny czas ucieka.
Ja też się niepokoję,
Bo ze mną bić się będą,
A wciąż bez wojsk swych stoję.
Żołnierze – czy przybędą?
Zwątpienie mnie ogarnia
I lęki wkoło krążą,
Bo wróg mój kraj zagarnia.
Czy wojownicy zdążą?
Już słychać tętent koni
I kule tną powietrze.
Już nikt go nie obroni,
Na proch mój kraj wróg zetrze.


Komentarze
Pokaż komentarze