List ten się pisze, a brak mu treści.
Martwy jest autor bez adresata;
W blasku świętości wpisana strata,
Bo ta modlitwa w pustce szeleści.
Choć nie miał oczu, widział. Nie widzi.
Choć nie miał uszu, słyszał. Nie słyszy.
Odwieczne Słowo skryło się w ciszy,
Wiem, że stworzenia ludzi się wstydzi.
Zbudzone lęki w próżni samotnej
Prośby i skargi ślą wprost do piekła,
Gdzie nieświadomie szansa uciekła
W nocnej koszuli od krwi wilgotnej.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)