Jak drzewo wrosłem w to miejsce,
wrosłem korzeniami przyzwyczajenia,
korzeniami wszystkich dni.
Czy to jest to miejsce?
Jak ruszyć choć część siebie
w świat przyszłości,
by nie zburzyć równowagi istnienia?
Jak stać się wolnym duchem
ścigającym Słońce po Ziemi,
by nie zapomnieć skąd wyszedłem?
Jak być, by pamiętać, lecz żyć?


Komentarze
Pokaż komentarze (2)