6 obserwujących
51 notek
67k odsłon
2024 odsłony

20 lat minęło…bagno libańskie, które zmieniło świat

fot. Paweł Rakowski
fot. Paweł Rakowski
Wykop Skomentuj26

25 maja 2000 roku zmienił się Bliski Wschód, a tym samym świat. Dzisiaj dobrze znany polityk – lecz ówcześnie mało medialny izraelski generał Benny Gantz zamknął ostatnią furtkę w płocie granicznym pomiędzy Izraelem i Libanem. Proces ewakuacji armii izraelskiej z tzw. „strefy bezpieczeństwa” w południowym Libanie przebiegł bezproblemowo, chociaż wielu zdawało sobie sprawę z tego, że problemy dopiero się zaczną. Izrael wycofując się z Libanu wobec napierającego szyickiego Hezbollahu przyznał, że przegrał konfrontację z osią Damaszek-Teheran. 

W świecie arabskim honor lub iluzja honoru jest kluczowa dla relacji społecznych. Doskonale to rozumieją w izraelskim sztabie generalnym zwanym „Kiryja” w Tel-Awiwie. Do dzisiaj nad Bliskim Wschodem unosi się duch arabskiej katastrofy „Al-Naqby” z 1948-49 roku, kiedy to wwyniku kompromitującej postawy armii arabskich Izrael wygrał pierwszą wojnę z sąsiadami i utworzył swój byt państwowy na 78% Mandatowej Palestyny. W wyniku takiego obrotu wydarzeń ponad 800 tys. arabskich mieszkańców z zajętych przez Izrael ziem uciekło/zostało wyrzuconych. Ponad 100 tys. z nich znalazło się w niepodległej od 1943 roku Republice Libanu, kraju 18 wyznań oraz szeregu innych zawisłości i zaszłości, do których nierozsądnym było dodawać kwestię palestyńską. Jednak ona została dodana. Lwia część uchodźców to sunnici i ich naturalizacja zakłóciłaby cienką równowagę sił w kraju cedru, chociaż po cichu porozdawał swoje paszporty chrześcijanom palestyńskim, a w latach 90-tych szyitom palestyńskim - co jednak jest osobną opowieścią.

Uchodźcy palestyńscy, którzy zostali jedynie naturalizowani w królestwie Jordanii, dali o sobie poznać w Libanie po wrześniu 1970 roku. Jordański król Hussein ibn Talal wygrał wojnę domową z OWP Jassera Arafata, który w wyniku interwencji państw arabskich rozlokował się wraz ze swoimi bojówkami w Libanie. Doprowadziło to do kolejnej katastrofy. Kapitalistyczny, wieloreligijny, prozachodni Liban nie był w stanie narzucić intruzom żelaznych zasad gościny i z czasem sam stał się celem komunizujących palestyńskich siepaczy. Wraz z pojawieniem się OWP, zaaktywizowali się sunnici komunizujący oraz Druzowie, którzy uważali się za poszkodowany i upośledzonych w państwie rządzonym przez chrześcijan. I wiele było w tym racji, albowiem nawet późniejszy błogosławiony katolicki kapucyn Jakub z Ghazir przestrzegał publicznie chrześcijan libańskich przed egoizmem konfesyjnym, albowiem to przede wszystkim chrześcijanie byli beneficjentami „złotych lat” i „Szwajcarii Bliskiego Wschodu”, która trwała do 1975 roku, a więc do wybuchu wojny domowej, która w pierwotnym stadium domowa nie była, albowiem przeciwko panoszącym się Palestyńczykom wystąpili libańscy katolicy (Maronici) pod wodzą Baszira Gemayela.

Pojawienie się OWP na granicy libańsko-izraelskiej nie wróżyło nic dobrego. Palestyńczycy zaczęli nieskutecznie wojować z Izraelem, ten odpowiadał nalotami czy działaniami zbrojnymi lub prowokował do dalszej eskalacji, a cierpieli na tym przede wszystkim libańscy szyici i chrześcijanie z południa albowiem bojówki Arafata zachowywały się jak w podbitym kraju. W 1978 roku Izrael po raz pierwszy od 1949 roku przekroczył granicę z Libanem, co też otworzyło szansę na nietypowy sojusz zawiązany pomiędzy libańskimi chrześcijanami a Izraelem. Tel-Awiw szybko dostrzegł dla siebie szansę – zaczął zbroić, szkolić i sponsorować chrześcijańską milicję na południu – Armię Południowego Libanu, która chroniła chrześcijańskie wsie i miasteczka przed palestyńskim żołdactwem. Wojna o duszę szyickie, wypowiedziana od lat 60-tych przez charyzmatycznego irańskiego ajatollaha rezydującego w Libanie Musa As-Sadra miała odciągnąć szyicką biedotę od komunizmu na rzecz powrotu do islamu. Szyici gnębieni przez Palestyńczyków zakładają milicję Amal, a nad całym tym bałaganem czuwa w Damaszku Hafez Al-Assad, który poprzez wsparcie chrześcijan od Gemayela w 1976 roku o włos nie został obalony przez rodzimych sunnickich radykałów.

W czerwcu 1982 roku armia izraelska wjeżdża do Libanu. Do dziś jest wiele kontrowersji jaki charakter dla kraju cedru miała ta interwencja. Dużo chrześcijan na jej temat milczy, lub ukrywa swoje zdjęcia z przyjaznych interakcji z Izraelczykami. Wedle planów Ariela Szarona, Izrael miał wypchnąć Jassera Arafata z Libanu – zdaniem niedawno ujawnionych planów przez Ehuda Baraka, późniejszego izraelskiego premiera, który w maju 2000 zakończył „libańską historię”, OWP miało wrócić do Jordanii, obalić króla Husseina i tam powołać państwo palestyńskie – tym samym sprawa palestyńska miała zostać rozwiązana raz na zawsze. Izrael miał wprowadzić Baszira Gemayela na stanowisko prezydenta Libanu, podpisać z krajem cedru porozumienie pokojowe czyniąc de facto z Libanu państewko wasalne i uzyskać „przestrzeń pokoju” ciągnącą się od egipskiej Aleksandrii do libańskiego Trypolisu. Kontrolując Liban, Izrael czynił z Syrii jedynie uzasadnienie dla amerykańskich dotacji i inwestycji w swój potencjał wojskowy, albowiem wobec wojny iracko-irańskiej nie było żadnej siły w regionie mogącej zmącić izraelską hegemonię na Bliskim Wschodzie. Zdaniem strony libańskiej, izraelska dominacja nad Bejrutem oznaczałaby również utratę terenów bogatych w wodę na południe od rzeki Litani, a więc pasma górskiego zwanego Galileą Górną, która jest wyżej położona nad Izraelem. Zresztą Izrael nigdy nie krył tego, że był wielce zainteresowany korektą granicy na tym odcinku.

Wykop Skomentuj26
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka