0 obserwujących
40 notek
27k odsłon
  11255   0

Judeopolonia - Żydzi przeciwko niepodległości Polski

Teodor Choński w książce Historia Żydów w Polsce pisze: „Tolerancja Polska, która wyprzedziła wszystkie inne państwa europejskie zasługuje na uznanie, wolno jednak zapytać, czy tolerancja względem Żydów była pożyteczną Rzeczypospolitej. Niemcy, Ormianie i Mahometanie polonizowali się i szli ręka w rękę z Polską, a Żydzi, obdarowani tak hojnie, nienawidzili swoich dobrodziejów, gardzili ich wiarą, wysysali ich bez litości lichwą i oszustwem, podkopywali swą metodą handlarską ich etykę chrześcijańską, starali przyswoić sobie ich mienie, słowem – podstępnymi wrogami byli, czem są dotąd.

Ci Żydzi, którzy włączyli się w polski ruch oporu stanowią tylko niewielki procent. Ocenia się, że Żydów zintegrowanych z Polską i mówiących po polsku w okresie międzywojennym było od 10 do 20%. W latach wcześniejszych było ich jeszcze mniej. Gdy podczas Wiosny Ludów w 1848 przedstawiciele inteligencji krakowskich Żydów czytali swą odezwę do swych współwyznawców o solidarność z Polakami uzyskała ona odbiór wśród niecałych 2% obywateli żydowskich.  Mimo, że duża część Żydów poparła polskie dążenia niepodległościowe przed Powstaniem Styczniowym, czynnie w walkach uczestniczyła tylko garstka ok. 200 Żydów. (Ówczesne zachowanie Żydów miało jawne znamiona prowokacji). Dlatego też powstańcze nadzieje: Berka Joselewicza, Joachima Lelewela, Franciszka Smolki, krakowskiej inteligencji czy Adama Mickiewicza spełzły na niczym. Ten ostatni, by zjednać sobie mniejszość żydowską nakreślił nawet w Panu Tadeuszu niezwykle piękną i pozytywną postać Jankiela, niestety całkowicie nierealną i zmyśloną. Ich marzenia i zabiegi by Żydzi poderwali się razem z Polakami do powstań i walki o niepodległość rozwiały się jak domek z kart. Joachim Lelewel w roku 1832 pisał do Żydów: W dniu zwycięstwa chcemy się dokładnie z wami obliczyć, każdy syn Polski, żyd czy katolik stanie tutaj, by złożyć rachunek z tego, co uczynił dla dobra ogółu, o ile się przyczynił do odbudowania ojczyzny. Niestety w 1918 roku, na progu niepodległości, po długich latach zaborów, konspiracji, walk i powstań Żydzi stanęli do tego obrachunku z pustymi rękami.

Żydzi jednak nigdy nie traktowali kultury i historii Polski jako swojej. Nie traktowali także Rzeczpospolitej jako swojego kraju. Odizolowawszy się sami w kahałach gdy przyszła sytuacja sprawdzająca, która wymagała określenia się i podjęcia walki, jak podczas powstań czy wojen, szczególnie końcem XIX wieku, nie myśleli by bić się o niepodległość Polski i stanąć do walki ramię w ramię z Polakami. Ich mentalność sprowadzała się raczej do dywagacji na temat – „któremu panu służyć?”. Odpowiedź jakiej sobie udzielali zazwyczaj brzmiała – temu silniejszemu! I rzeczywiście w toczącej się I wojnie światowej, elity ruchu syjonistycznego pragnącego odbudowania państwa Izrael, zamiast zachęcać by Żydzi zamieszkujący byłe tereny Rzeczpospolitej stanęli do walki o jej niepodległość, postawiły na Niemców jako swoich sojuszników i jak przewidywali - przyszłych zwycięzców.

Kiedy l VIII 1914 r. Niemcy wypowiedziały wojnę Rosji i Francji zdecydowana większość niemieckich Żydów, przyłączyła się do niemieckiego entuzjazmu, który panował w pierwszych dniach wojny. Wszyscy oni uważali, że wojna i zwycięstwo Rzeszy w które bez większego zwątpienia wierzyli przyniesie Żydom wiele korzyści, zlikwiduje antyżydowskie nastroje i zakończy ich zły los - szczególnie w Rosji. W Rotterdamie 80 rabinów podpisało odezwę, która głosiła: „Niemcy nie są wrogiem Żydów, lecz ich jedynym, wiernym przyjacielem i protektorem. Tylko w Niemczech, Austrii i Turcji Żydzi cieszą się pełnią praw”. Wskazywali nawet na pochodzenie hebrajskiego jako języka germańskiego.

Co do Polski i Polaków elity Żydowskie miały już swoje plany i to zgoła zupełnie inne niż walka o jej niepodległość. Zupełnie inne niż prawicowe organizacje niepodległościowe Romana Dmowskiego czy lewicowe koła gdzie prym wiódł socjalista Piłsudski. W kołach żydowskich dojrzewał już plan pozbycia się zbędnego balastu jakim miała być niepodległość Polski i utworzenie tzw. Judeopolonii – czyli państwa żydowskiego na ziemiach Polski. To zaś nastawiało Żydów wrogo do każdej próby odbudowania polskiej niepodległości. Ta wrogość i sprzeczność interesów między Żydami a Polakami wyszła już o wiele wcześniej i uwydatniła się samym początkiem XX w. kiedy w Rosji wybuchła rewolucja.


Wyrzucili Piłsudskiego z PPS

Najlepszym tego przykładem była sytuacja  jaka zaistniała w łonie Polskiej Partii Socjalistycznej w 1905 roku. Koła PPS składały się wówczas i z Polaków i Żydów. Obie jednak grupy narodowościowe, mimo, że obydwie za podstawę swej walki kładły hasło „wolności”, widziały tę wolność zgoła inaczej. Polacy z lewicowcem Piłsudskim na czele chcieli rewolucji socjalistycznej ale ideą przewodnią była wolność Polski i jej niepodległość - socjalizm tak ale w niepodległej Polsce. Żydzi natomiast nie brali takiego wariantu pod uwagę. Dla nich rewolucja to nie niepodległość Polski. Dla nich rewolucja miała być ominięciem polskości w drodze do wyzwolenia. Najlepiej streszcza to Maksymilian Horowitz w broszurze pt. „W kwestii żydowskiej”:

Lubię to! Skomentuj5 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale