Oświadczam że jestem trzeźwa, narkotyków też nie biorę. Nie uprowadzili mnie kosmici. Nikt mnie nie porwał i nie piszę pod przymusem. Wszystko co napiszę i zacytuję zdarzyło się naprawdę.
No to od początku. Osiejuk napisał tekst, tekst pretekst do załatwiania swoich prywatnych porachunków. Zaczął od morderstwa w Łodzi, bardzo bezsensownego i głupiego morderstwa. Wiem, brzmi okropnie, ale niestety nawet morderstwa dzielą się na te z sensem, które można zrozumieć (znowu brzmi okropnie) i na te których zrozumieć nie można.
No więc ten Osiejuk pisze o tym strasznym wydarzeniu, po czym przechodzi płynnie do dewastacji pomnika w Krakowie, tylko po to by na końcu dołączyć do Coryllusa w kopaniu Sowińca. Dwóch akwizytorów/netokrążców własnych książek załatwia kolejne własne biznesy i nie o tym będę pisać bo po co? Bufoniady mamy w kraju pod dostatkiem, zresztą od kiedy ujrzałam u Osiejuka jego myśl głęboką, że Urban jest mało inteligentny, patrzę na pana Krzysztofa jak na ciekawostkę ubarwiającą blogosferę takimi... jakby to delikatnie, no, „kononowiczowskimi błyskotkami”.
No dobra, o nim nie piszemy dalej ale o niej... Eska się nazywa ta autorka zacytowanego już za chwilę tekstu. Otóż w trakcie rozmowy o młodzieży, sprowokowanej morderstwem w Łodzi, Eska o wychowywaniu mlodych ludzi napisała tak:
@Krzysztof Osiejuk
Myślę, ze jednak trzeba postawić kropkę nad "i".
Otóż jeden z facetów, którzy jakoś tam próbują opanować odczłowieczenie tych młodych ludzi w kapturach, zająć ich czymś przyzwoitym i skierować ich agresję w formy cywilizowanego protestu właściwie adresowanego - przesiedział bodajże 8 miesięcy za nic, został obwołany bandytą, a w końcu wypuszczony za kaucją wyższą, niż zabójcy w innym postępowaniu.
Co każe wyciągnąć wniosek, że to odczłowieczenie to nie przypadek, tylko skutek planowego działania władzy.
ESKA 17.02.2013 17:20
Jak ktoś nie w temacie to już wyjaśniam, ten facet który „próbuje opanować odczłowieczenie młodych ludzi w kapturach to Staruchowicz Piotr. Staruchowicz ma z Eską dużo wspólnego, on urzęduje w gnieździe na Łazienkowskiej a Eska w gnieździe na Stronie Głównej. On krzyczy że wygramy i ona też. Oboje nie lubią Tuska, oboje lubią rządzić, oboje lubią przemoc i do niej nawołują. On to czyni jako fan Legii, ona jako fanka PISu.
Eskę zresztą znamy a z czego jeszcze jest znany Staruchowicz oprócz „zapiewania”?
Najpierw zaslynął z tego, że kiedy zmarł jeden z właścicieli klubu Legia o czym spiker poinformował podczas meczu, Staruchowicz zaintonował po adresem drugiego, siedzącego na trybunie właściciela przyśpiewkę:
„jeszcze jeden... jeszcze jeden”, miłe co?
Potem Staruchowicz zasłynął tym, że wszedł na boisko i gdzieś tam w drodze do szatni dopadł piłkarza i strzelił go w pysk... Taki tam typowy geścik hamujący odczłowieczanie.
No ale to jeszcze można powiedzieć były pierdoły, bowiem następnie Staruchowicz pojawił się gdzieś tam w biały dzień w warszawskiej przychodni i razem z dwoma wspólnikami napadł, skopał i obrabował człowieka. Po złapaniu i aresztowaniu bandzior Staruchowicz przyznał się do napadu i otrzymał zań wyrok. Niedawno wyszedł z następnego (!!!) aresztu gdzie przebywał pod zarzutem handlu narkotykami.
Droga mamo, drogi tato, droga rodzino.
Jeśli wasz syn nosi bluzę z kapturem, co jak wiadomo jest drogą do odczłowieczenia, zagłosujcie na PIS a człowiek do zadań specjalnych, publicysta Gazety Polskiej zahamuje odczłowieczanie waszego ukochanego dziecka.
Strzeli go w pysk, napadnie, skopie, nie wiem co jeszcze ale dzieciakowi odechce się nosić bluzę z kapturem i zacznie śpiewać tak jak zapiewajło sobie zażyczy!
http://osiejuk.salon24.pl/487483,o-morderstwie-podwojnym-potrojnym#comment_7313042


Komentarze
Pokaż komentarze (73)