Jak się dowiedziałam ze swoich prywatnych źródeł, za parę dni w Gazecie Wyborczej, ukaże się tekst o mało znanym incydencie, do jakiego doszło podczas ostatniej kampanii wyborczej. Jak wyjaśniają redaktorzy Wyborczej, do publikacji tekstu skłoniło ich istne szaleństwo jakie zapanowało po występie dziewczynki o imieniu Marysia. Jak wiadomo owa dzierlatka nazwała premiera Donalda Tuska zdrajcą, a prawicowa prasa te słowa opisuje jako powszechny bunt młodych. Tak jednak nie jest. Miesiąc temu podczas kampanijnego spotkania młody człowiek, w zbliżonym do Marysi wieku, wstał i krzyknął do Jarosława Kaczyńskiego „ty miernoto, jak długo będziesz dzielił Polaków?”
Autorem pytania był niespełna 18-letni Jacek Bordenko, syn Kazimierza Bordenki, który jest wieloletnim przyjacielem Adama Michnika.
Prawicowe media przemilczały sytuację, bowiem po pierwsze, nie pasuje do tezy o „buncie młodych”, a po drugie, w przeciwieństwie do bezsensownego zdania wygłoszonego przez Marysię, te wygłoszone przez Jacka stawia a szali fatyczny problem.
Oczekuję teraz lustracji rodziny Jacka do 10-tego pokolenia.



Komentarze
Pokaż komentarze (21)