Tymczasowe konto Peacemakera Tymczasowe konto Peacemakera
200
BLOG

Dworczyk, Obajtek i prawo EURO-SZARIATU

Tymczasowe konto Peacemakera Tymczasowe konto Peacemakera Polityka Obserwuj notkę 15
"Parlament Europejski" jak zwykle hurtowo i bezrefleksyjnie uchylił immunitety tym eurodeputowanym. W przypadku Daniela Obajtka oczywiście zastosowano art. 231 KK - nie dziwi nic. Ale najciekawsze jest to pod jakim pretekstem uchylono immunitet Michała Dworczyka. Uchylono go pod pretekstem "udziału w aferze mailowej"... w której Michał Dworczyk jest POSZKODOWANYM, czyli OFIARĄ ATAKU HAKERSKIEGO FEDERACJI ROSYJSKIEJ. No cóż... gdyby mi ktoś kiedyś powiedział, że w Unii E. będzie się stawiało przed sądami kobiety za to, że padły ofiarą gwałtu, to bym się postukał z politowaniem w czoło. A dziś właśnie taki model postępowania stał się faktem. Po prostu bez wprowadzenia jakichkolwiek formalnych zmian znikąd pojawiło się PRAWO EURO-SZARIATU pozwalające sądzić ofiarę ataku hakerskiego za "udział w aferze"... więc na logikę także sądzić ofiarę gwałtu za "cudzołóstwo". Oczywiście pod warunkiem, że ofiara jest politykiem "populistycznej" partii. Bo jak nie, to może kraść i gwałcić do woli...

To będzie chyba moja najkrótsza notka w historii. Bo i sprawa jest oczywista. Konstytucja RP zapewnia IMMUNITET FORMALNY, czyli ochronę prawną przed aresztowaniem w trakcie sprawowania funkcji posła, senatora, eurodeputowanego itp... oraz IMMUNITET MATERIALNY czyli zakaz ścigania przez prokuraturę oraz sądzenia przez sądy powszechne działań wynikających bezpośrednio z prowadzenia działalności poselskiej (np.: za inicjatywy ustawodawcze, głosowania "za" lub "przeciw", wystąpienia sejmowe, wprowadzone ustawy). Immunitet FORMALNY ma z założenia chronić posła przed szykanami politycznymi z udziałem organów ścigania, ale w uzasadnionych przypadkach (np.: pochwycenie na gorącym uczynku, przestępstwo kryminalne, dobrowolne poddanie się karze) może być uchylony przez gremium w którego osoba chroniona immunitetem wchodzi (np.: Sejm, Senat, Parlament Europejski). Immunitet MATERIALNY ma chronić przed sytuacją, w której następna władza arbitralnie uzna jakąś decyzję za szkodliwą i będzie skazywać opozycję na tej podstawie za inicjatywy ustawodawcze, głosowania, ustawy... IMMUNITET MATERIALNY JEST DOŻYWOTNI I NIEZBYWALNY - ŻADNA INSTYTUCJA NIE MA PRAWA GO ZNIEŚĆ LUB ZAWIESIĆ. Jest on podstawą niezależności demokratycznie wybranych władz, więc również podstawą demokracji (tak jak wolność słowa, równe, powszechne, demokratyczne wybory itp...). Osoby podejmujące decyzje jednoosobowo (np.: premier, ministrowie) w przypadku złamania konstytucji, złamania pryncypiów demokracji lub jednoznacznego działania na szkodę państwa mogą zostać postawieni przed Trybunałem Stanu - ale nie odpowiadać za swoje decyzje przed sądami powszechnymi. 

Tyle mówi Konstytucja RP. Ale to tylko teoria... a w zasadzie historia. Platforma O. od początku swojej politycznej działalności dążyła do eliminowania posłów przez wytaczanie im procesów sądowych pod błahymi pretekstami (np.: "naruszenia dóbr osobistych"), czego symbolem stał się Andrzej Lepper. Już w czasie kiedy rządził PiS, politycy Platformy O. zapowiadali łamanie immunitetu materialnego w postaci odpowiedzialności za takie a nie inne głosowanie, odpowiedzialność zbiorową posłów za działania większości rządzącej itp... Od przejęcia władzy 3 grudnia 2023 roku Platforma O. nagminnie łamie obydwa immunitety. 

Swoistym "wytrychem", artykułem KK, na podstawie którego można zarzucić wszystko wszystkim i postawić zarzuty każdemu, kto kiedykolwiek sprawował jakikolwiek urząd w państwie stał się art. 231 KK - "Nadużycie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków przez funkcjonariusza". Pierwotnie artykuł ten miał chronić obywatela przed nękaniem przez funkcjonariusza nadużywającego swoich uprawnień lub przed ponoszeniem strat wskutek niewypełnienia obowiązków przez urzędnika. Miał też chronić państwo polskie przed ponoszeniem strat z tego tytułu. W wykonaniu Platformy O. stał się NARZĘDZIEM NĘKANIA nie tylko polityków opozycji, ale także wszystkich osób zajmujących jakiekolwiek stanowiska urzędnicze w czasach kiedy opozycja była u władzy. Stał się motorem wymuszania na szeregowych urzędnikach zeznań które miałyby obciążać najważniejszych polityków opozycji (casus ś.p. Barbary Skrzypek doprowadzonej do śmierci przez Ewę W. i Anny Wójcik, której mimo osobistego zaangażowania Romana G. jakoś udało się przeżyć). W "pakiecie" do art. 231 KK Platforma O. zazwyczaj dodaje "udział w zorganizowanej grupie przestępczej" oraz "pranie brudnych pieniędzy". Wynika to z tego, że art. 231 KK jako najwyższą karę przewiduje trzy lata pozbawienia wolności, a to zdecydowanie za mało, aby stosować wielomiesięczny areszt tymczasowy lub domagać się ekstradycji. Oczywiście "gangsterskie" zarzuty nie mają żadnych szans ostać się w jakimkolwiek procesie sądowym, ale są wygodnym sposobem na trzymanie w więzieniu w nieskończoność lub domaganie się ekstradycji... właściwie za nic... lub za pierdółkę w której maksymalny wymiar kary jest porównywalny z czasem trwania "aresztu tymczasowego". 

Co mają do tego Dworczyk i Obajtek? Właśnie dziś "Parlament Europejski" jak zwykle hurtowo i bezrefleksyjnie uchylił immunitety tym eurodeputowanym. W przypadku Daniela Obajtka oczywiście zastosowano art. 231 KK - nie dziwi nic. Ale najciekawsze jest to pod jakim pretekstem uchylono immunitet Michała Dworczyka. Uchylono go pod pretekstem "udziału w aferze mailowej"... w której Michał Dworczyk jest POSZKODOWANYM, czyli OFIARĄ ATAKU HAKERSKIEGO FEDERACJI ROSYJSKIEJ. No cóż... gdyby mi ktoś kiedyś powiedział, że w Unii E. będzie się stawiało przed sądami kobiety za to, że padły ofiarą gwałtu, to bym się postukał z politowaniem w czoło. A dziś właśnie taki model postępowania stał się faktem. Po prostu bez wprowadzenia jakichkolwiek formalnych zmian znikąd pojawiło się PRAWO EURO-SZARIATU pozwalające sądzić ofiarę ataku hakerskiego za "udział w aferze"... więc na logikę także sądzić ofiarę gwałtu za "cudzołóstwo". Oczywiście pod warunkiem, że ofiara jest politykiem "populistycznej" partii. Bo jak nie, to może kraść i gwałcić do woli. Wystarczy przecież przypomnieć przypadki Evy Kaili, Antoniego Panzeriego, Silvi Panzeri, Marca Tarabelli, Didiera Reyndersa, Very Jourovej, Ursuli von der Leyen etc... tudzież krajowe przypadki Giertycha, Gawłowskiego, Grodzkiego czy Nowaka. Ich sprawy to nie było głupie "przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków" zagrożone maksymalnie trzema latami odsiadki. To nie był "udział" w aferze mailowej w roli ofiary. To były defraudacje i procedery korupcyjne idące w grube miliony. I co? I pstro! Nic! Nic im się nie stało! A jak jeden z nich w pierwszej instancji został skazany, to już Żurek (twu! powinienem napisać Waldemar Ż.) pracuje nad tym, aby Sąd Apelacyjny był w odpowiednim składzie i wydał odpowiedni wyrok. 

https://wiadomosci.wp.pl/obajtek-i-dworczyk-bez-immunitetu-zabrali-glos-7208280102562784a  

https://www.salon24.pl/u/ojciec1500/1278182,czterej-panzeri-i-kali-o-korupcji-w-pe-milczeniu-mediow-i-psychozie-wyborcow 

Post Scriptum - z ostatniej chwili: 

Do długiej listy lewicowych i liberalnych deputowanych Parlamentu E. którzy mimo popełnienia przestępstw uniknęli kary, a nawet stanięcia przed wymiarem sprawiedliwości dołącza sprawa Ilarii Salis. Kobieta należąca do bojówek Antify dostała się do Parlamentu Europejskiego, przebywając na Węgrzech w areszcie domowym z uwagi na toczący się wobec niej proces o usiłowanie zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Należała ona do grupy agresorów, która podczas festiwalu w Budapeszcie napadała i linczowała ludzi, którzy zostali uznani za „faszystów”. Pobici przy pomocy rur i pałek teleskopowych zostali m.in. polscy turyści. Szczególnie skatowany został przypadkowy mężczyzna. Mimo to Parlament Europejski zdecydował się nie uchylać jej immunitetu, a lewicowi europarlamentarzyści świętowali to jako zwycięstwo… demokracji. Sprawa utrzymania jej immunitetu zbiegła się czasowo z odebraniem immunitetu europosłom Dworczykowi i Obajtkowi. Czyli mamy już nową wersję europejskiej TRZECIEJ RZESZY, tyle że głoszącej dla niepoznaki lewackie hasła (w tym walki z "faszyzmem"). W roli bezkarnych bojówek SA tym razem "Antifa". Na przyznanie całkowitej bezkarności i przyzwolenia na agresję fizyczną w kolejce czekają "Silni razem". Tymczasem propaganda zajmuje uwagę zidiociałego społeczeństwa tak "ważnymi" sprawami, jak rzekoma "burda" w hotelu sejmowym polegająca na świętowaniu zaprzysiężenia Prezydenta Karola Nawrockiego w trakcie której zaintonowano "wulgarną" (w przeciwieństwie do "kulturalnych" haseł "je*ać PiS", "wypie*dalać" itp...) piosenkę "Staszek piątka, Tomek dycha, a dwudziestka dla Giertycha".

image

https://wpolityce.pl/polityka/742553-europoslanka-ktora-katowala-ludzi-zachowala-immunitet 

Dziękuję blogerowi Józef Aciuk za zwrócenie w komentarzu uwagi na ten ważny aspekt sprawy i za zamieszczony link. 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (15)

Inne tematy w dziale Polityka