Patrzę ze spokojem na wynik J.Kaczyńskiego i cieszę się-wszystkie emocje spod pałacu Prezydenckiego były prawdziwe.Byłem tam wtedy i wiem co ludzie mówili,dlaczego tak długo stali w kolejkach,wszystko to dochodzi do świadomości i koi,ponieważ nic nie poszło na marne.
Ciekawi mnie fakt niepokoju kontrkandydatów.PO została porażona.SLD oszołomione,PSL na kolanach a reszta właściwie może się pakować.Dlaczego tak sie stało?Otóż zabiegi psychologicznego wyparcia J.Kaczyńskiego z kręgu ścisłego grona faworytów,w walce o prezydenturę,nie powiodły się.Te próby nie ustaną,twierdzę,że się podwoją,ale jednak Naród(jedyne słowo jakie przychodzi mi na myśl)sam decyduje-bez jakichkolwiek informacji z zewnątrz,kto może być lepszym kandydatem.Wybiera J.Kaczyńskiego.
Ten wybór nie dziwi.Kaczyński nie jest popierany przez wzgląd na nieżyjącego brata-on jest po prostu najbardziej wiargodny spośród wszystkich starujących w wyborach.To jest fakt.Spójrzmy na innych.Komorowski jest słaby,Napieralski odstaje,Olechowski przychodzi z nikad i odchodzi do nikąd,Pawlak jest nieśmiertelnie niewybieralny a Jurek,którego cenię,nie ma po prostu szans,gdyż rzeczywistośc jest taka,a nie inna.
Wczoraj po praz kolejny obejrzałem własne nagrania z pogrzebu w Krakowie.Ten tłum ludzki,zgromadzony przed Kosciołem Mariackim,buchał energią.Fala narodowego zrywu ogłuszała zmysły.Tysiące flag rozdzierało krajobraz,nieprawdopodobny krajobraz...Gęste powietrze unosiło emocje,których nigdy do tej pory nie znałem.Teraz widzę,iż istnieję gigantyczna potrzeba zobrazowania naszego państwa,określenia jego kierunku i statusu.Zakończenia propagandy Wajdy,Michnika,Palikota(choć tych nigdy nie zabraknie).Czas obecny zmienia nasze spojrzenie,tworzy nas w sposób nieodwracalny.Mocny głos oddany na Kaczyńskiego,tak naprawdę wyraża narodową jedność Polaków.Skupienie,zastanowienie i nadzieje.
Nie będzie już nigdy(jestem pewien) w Polsce podobnych wyborów.Nie powtórzy się ten rodzaj zdarzeń.Jedno jest pewne-Polska to my.Nie ważne co nam powiedzą kiedyś.Ten wybór,którego dokonujemy wzmacnia nas i ukierunkowuje wokół wartości.Tych nam potrzeba od zaraz.Relatywizm Tuska uwłacza naszej godnosci,jego letniość osłabia.
Smak zwycięstwa jest nieodległy,bliski i zwyczajnie ludzki.
1 650 000...poraża.



Komentarze
Pokaż komentarze (18)