Idzie o honor.Ten tytuł zaczerpnięty z książki x.Józefa Tischnera,bardzo dobrze obrazuje współczesną Polskę.U nas idzie o coś więcej,o coś głębiej i pełniej.Nie warte sa żadne słowa,jeśli za nimi nie pójdą czyny.Nie ważne są deklaracje,jeżeli po nich sytuacja wraca na swoje miejsce.Idzie o honor.Za słowem,honor stoi prawda,odpowiedzialność,rozsądek i dotrzymanie słowa.Stoi umysł czysty.Człowiek honorowy dotrzymuje kroku własnym postanowieniom,zasadom podjętym w celu zmiany.Nie oddala się od nich przy nadarzającej się sytuacji,nie staje w poprzek raz obranej drodze.Pytanie czy Polska potrzebuje ludzi honoru i czy ich w ogóle posiada?Na pewno we współczesniej Polsce,słowem honor nazywamy porządek wewnętrzny danego człowieka,polityka,za którym idą wspaniałe czyny,niebanalne strategie postępowań,brak oportunistycznych zachowań,ale także kompromis i zdolność jednoczenia.Te cechy kształtują obywatela,którego możwemy nazwać człowiekiem honoru.
Marzeniem jest,mieć takich ludzi u szczyty władzy.Polsce potrzebne jest przemienienie na szczytach władz.Cechą współczesnej polityki w rodzimym kształcie,jest niechęć i egoizm(przed godziną,lokalny konflikt w Krakowie,dotyczący powodzi,pomiędzy wojewodą a prezydentem-całkowicie zbędny).To co powinno być cechą polskiej racji stanu,to przede wszystkim świadomy udział wyższych wartości-honoru i patriotyzmu nie mylonego z nacjonalzmem,w imię doskonalszego istnienia Ojczyzny.To żmudny proces wspinania się w górę.Podchodzenia w mękach,w kierunku ideału,który jest możliwy do osiągnięcia,ale tylko dzięki rezygnacji,o której tak doskonale pisał Kirgegagrd.Rezygnacji z siebie dla innych,dla kraju,odrzucenie śmiałego wojownictwa,po to aby zbudować na nowo.To co może nas spotkać zawsze jest niewiadomą.Mam na myśli przemiany naszych polityków.Czy okażą się trwałe?Zobaczymy
Przemiany są nierozerwalnie wpisane w historię państw i jednostek.Zmienność dziejów,wskazuję nam drogę.Uczy nas,co możemy odrzucić,a co zostawić.Co zachować,a co spalić.Naświetla obraz przyszłych zdarzeń.Polsce,jak nigdy dotąd potrzeba odejścia od haseł banalnych i nieracjonalnych wobec ideału Państwa.Potrzeba haseł jedności,współpracy,porozumienia ponad ludzkimi słabościami i przyzwyczajeniami.Jedynym sposobem na uzyskanie realnej poprawy jest Rezygnacja.Rozumiana jako wyjście na przeciw temu innemu(jak pisał Kapuściński),opuszczenie własnego "ja" dla "Ja" Państwa-to powinno się zdarzyć w Polsce niebawem.Powinno być mareniem naszych polityków.Ta Polska ma łączyć.Polska ma nas wznoscić.
Rezygnacja nie okaże się banałem,kiedy wejdziemy w sferę działania.Odrzucenie politycznej awantury,a zastapienie ja współpracą,postawi Polską w odmiennej niż dotychczas sytuacji.Czy ma naprawdę jesteśmt tak bardzo różni?Nie sądzę.Możemy oddać to co najlepsze przyszłej Posce-możemy oddać porozumienie.Powinniśmy mówić o porozumieniu,a nie nawoływać do wojen,straszyć się nawzajem jakąś demoniczną sytaucją podzielonego kraju.To jest niepotrzebne powtarzam.W Polsce nie ma wojny między ludźmi-jest dyskusja.Kto spośród nas,nie brał udziału w dyskusji,w gronie przyjaciół,no kto?Ile razy kłóciliśmy się przez to,że mamy odmienne poglądy-tysiąc i więcej.Tak samo jest teraz w kraju-kłócimy się,ale nie walczymy.Oby na końcu tego sporu stała rezygnacja z uporczywej próżności,w imię wyższej potrzeby konsolidacji.Oby celem nie był atak,lecz argument.Oby ludzie władzy zrozumieli gdzie są i po co są i wiedzieli,że na nich patrzymy i od nich wymagamy.Nie jesteśmy narodem doskonałym.Hisoria daje nam tomy zjawisk,podważających naszą wiarygodność jaką ludzi honoru.Kończąc,chcę zaapelować o podwyższenie poprzeczki przez elity i wyjście z cienia małości.To jest możliwe,ale trzeba chcieć i umieć rezygnować.Nie jest prawdą,że ludzie sa niezmienni.Wszyscy jesteśmy poddawani próbom.Próbą dla naszego kraju jest Porozumienie.Bardzo możliwe,że jest realne. Zadaniem naszym jest umieć być sługą własnego kraju,a nie tylko jego urzędnikiem.Wszyscy wytężmy naszą wolę i postarajmy się uruchomić nasze "chcę".Bez woli dobrej i jednoczącej,kraj straci swój oddech,zamknie się w próżni.Tego z nas nikt nie potrzebuje.Odwaga,chęć,przemiana i zgodny rytm,niech staną się właściwymi cechami naszej władzy...oby.
Na koniec cytat z Tischnera:
"...A o co chodzi w tym całym zadaniu?O to chodzi,żeby zbudować swoje człowieczeństwo..."



Komentarze
Pokaż komentarze