Kończy się czas plenerowych przedstawień.Zaczyna się głosowanie.Liderzy już powiedzieli co mieli powiedzieć.Po tygodniach kampanii, mam jasność co do jednego i najważniejszego-maska opadła.Komorowski się pogubił, Kaczyński wyłagodniał,Pawlak był, jest i będzie, Napierralski-Zapaterro uczy się i nie najgorzej mu to wychodzi.Maska opadła...ale tylko z jednej twarzy.
Dotychczas większość wybierających PO sądziła,iż mają do czynienia z delikatną,łagodną,dobroduszną i uśmiechniętą partią.Potrafiącą pociągnąć za sobą tłumy.Sprawiała wrażenie dynamicznej,nowoczesnej oraz jednoczącej.Wrażenie prężnej i wiedzącej o co w tym świecie chodzi,zabiegającej o poklask lewej,prawej i nie wiadomo jeszcze jakiej strony.Okazuje się,że jest niestety słabiutko-teatr rozrywki fundowany od 2007 roku,zaczyna przypominać już tylko marną obwoźną trupę wypalonych aktorów.Komorowski dopełnia obrazu.Nadaje partii rytm duszny,niemiarowy,ociężały,trudny w odbiorze.Zniechąca widza,chcącego świeżości i oddechu.Pozostaje pustka.Platforma jeszcze żyje,jeszcze chce,ale za dużo nie może.Stacza się w stronę SLD sprzed lat,determinuje upadek i niestety upadnie-obietnice zostały rzucone,lud rząda spełnienia.PO z pustym koszykiem wraca z trzyletniej walki,z... pustymi rękami.Tę kolumnę straconych prowadzi Palikot-wódz prawy i sprawiedliwy.
Wielbiciel PO, mój znajomy, który od lat był z formacją w miłosnym uścisku, dzisiaj głosuje na Korwina.Chcę w ten sposób wysłać ostrzegawczego smsa do PO,Komorowskiego, że dotychczasowe działanie to niestety klęska.Twierdzi(on,który pierś rozrywał dla Tuska!!), iż żarty się skończyły.PO wypada z gry i teraz należy im jasno pokazać, że jeśli robi się ludzi w balona, to reakcji nie możńa odciągać na potem.
Wczoraj z debaty nie dowiedziałem się niczego nowego.Szkoda tylko, że Jurek i reszta chłopaków, nie może pokazać się w starciu z silniejszymi.Szkoda, bo tracimy urok dyskusji i debaty.Może w drugiej turze(wątpię,żeby była), usłyszymy konkret.
Co do Jasności-nigdy tak jasno nie świeciła spadająca gwiazda.Komorowski uczepiony ogona tej gwiazdy,ściąga ją w dół.Zawrotna prędkość oszałamia.Widzimy doskonale,w całym blasku,jak łatwo nisko upaść,jak łatwo zostać pośmiewiskiem i jak trudno o zachowanie twarzy.Swietlisty brak wiedzy, uruchamia lawinę błędów, których nie da się już naprawić.Na własne życzenie.Nikt nie przychodzi do teatru bezkarnie, jak pisał Tadusz Kantor, a w polityce karę wymierzamy MY i MY nagradzamy.Kto dostanie nagrodę, ten jest prawdziwym szczęściarzem.
Gwiazdy spadają.Znak, że idzie lato.Nie zapomnijcie wysłać smsów.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)