Wszyscy jesteśmy Ikarami,
Choć sami siebie nie znamy,
W strachu przed początkiem końca,
Chowamy sie w skrzydłach ojca,
A kiedy poczujemy wolności bryzę,
Pędzimy do słońca,
Byle dalej, byje wyżej!,
Nie słuchamy wtedy rad ojcowskich,
Byle dalej! Ku wolności!,
Zapominamy, że im wyżej w chmurach,
Tym niżej przyjdzie nam upaść,
Im więcej życiu chcemy ukraść,
Tym więcej przyjdzie nam zwrócić,
Mimo to będziemy z prawdą ciągle się kłócić,
Słońce stopi nasze skrzydła,
Bryza zatopi nas w otchłań,
Wtedy ukaże się nam wizja,
Ojca, co wyraźny dał rozkaz,
Dopiero przyjdzie nam myśleć co dalej nas czeka,
Taka natura człowieka,
Choć nic nie wie, to narzeka,
Musimy po prostu dojść do tego sami,
Że wszyscy jesteśmy Ikarami.




Komentarze
Pokaż komentarze