Takie se tam...
Piszem bo chcem
0 obserwujących
48 notek
13k odsłon
  338   0

Maciej Muskat - Handel uber alles

1 grudnia 1994 r. Kongres i Senat USA przegłosowały ratyfikację WTO nie wiedząc, co zawiera umowa. Polska również ratyfikowała umowę. Pytanie jak to u nas wyglądało pozostawiam bez odpowiedzi.

Mechanizm działania

Wydaje się, że specyfiką WTO, będącego teoretycznie organizacją zajmującą się rozstrzyganiem sporów handlowych oraz obniżaniem ceł i subsydiów, jest to, aby wszelkie dokumenty były tajne. Inaczej niż w przypadku skarg, odwołań i zeznań pod przysięgą w normalnej rozprawie sądowej, dokumenty w sprawach rozstrzyganych przez trybunał WTO są niedostępne. Spośród innych cech systemu prawnego WTO odróżniających go od wzorca, który jest uważany przez cywilizowane społeczeństwa za standard, wymieniane są najczęściej:

Członkowie trybunału nie muszą spełniać warunku bezstronności lub braku indywidualnych korzyści ekonomicznych;

Wymagania w kwestii kwalifikacji członków trybunału dotyczą wcześniejszego doświadczenia w roli członka delegacji handlowej danego kraju lub w roli prawnika reprezentującego interesy korporacji. Takie wymagania sprawiają, że członek trybunału jest postacią popierającą współczesne mechanizmy wolnorynkowe;

Wszystkie dokumenty, transkrypty i protokoły są tajne;

Żadne media ani obywatele nie mogą brać udziału w postępowaniach trybunału;

Nie ma możliwości przedstawienia gremiom decydującym w danej sprawie alternatywnych opinii lub zdań ekspertów związanych ze sprawami środowiska, bezpieczeństwa konsumentów, pracy itd.;

Nazwiska członków trybunału, którzy poparli dane stanowisko lub wniosek nie są ujawniane;

Nie ma możliwości odwołania lub rewizji na zewnątrz WTO.

Wyniki pracy

Organizacje ekologiczne były jednymi z pierwszych, które zdały sobie sprawę, że WTO nie ma wiele wspólnego z wolnym handlem. WTO tworzy dynamiczną mieszaninę protekcjonizmu i liberalizmu, której kształt każdorazowo zależny jest od aktualnego kompromisu pomiędzy najbogatszymi państwami oraz głównymi organizacjami zrzeszającymi korporacje. Od samego początku powstania decyzje WTO jednoznacznie świadczyły na niekorzyść krajowych regulacji ekologicznych, niezależnie od kraju, w którym regulacje te zostały wydane. Powód jest prosty stanowią barierę dla handlu. Jeśli jakiś krajowy przepis obniża zyski zagranicznego podmiotu, to kraj-matka tego podmiotu skarży się do WTO, a ono zezwala na zastosowanie sankcji handlowych jak formy odwetu.

To jednak nie jest jeszcze najgorsze. Znacznie bardziej niebezpiecznym mechanizmem jest coś, co w ramach NAFTA znane jest pod nazwą rozdziału 11, a w nowych projektach WTO nazywane testem konieczności (patrz obok WTO w Europie). Dzięki takim mechanizmom zagraniczni inwestorzy dostają prawo pozywania do sądów demokratycznie wybranych rządów w przypadkach, w którym rząd wprowadził regulację ograniczającą ich zyski. Pod koniec XIX wieku w USA koncerny otrzymały równe prawa w stosunku do obywateli, teraz chcą otrzymać równe prawa suwerennych narodów. Oto przykład: w 1997 roku rząd Kanady zakazał importu tzw. MMT, dodatku do benzyny produkowanego przez Ethyl Corporation, korporację, która wcześniej dała nam ołów w benzynie. Powodem była opinia ekspertów, według której MMT zawiera neurotoksyny, asymilowane szczególnie sprawnie podczas oddychania. Dyrektorka Sierra Club Canada, jednej z największych organizacji ekologicznych w Ameryce Północnej, określiła to następująco: Jeśli chcemy dostarczyć truciznę do krwi i mózgów naszych dzieci, wyjątkowo wydajnym sposobem jest dodanie jej do benzyny. Zagrożony odszkodowaniem wysokości 250 milionów dolarów, rząd Kanady odwołał podjętą wcześniej decyzję i wypłacił korporacji 13 mln USD.

Pomysł rozdziału 11 miał być wprowadzony tylnymi drzwiami do wszystkich krajów OECD i tak powstał słynny układ MAI, który był już prawie zakończony, gdy w 1996 roku sprawa ujrzała światło dzienne i opinia publiczna dowiedziała się o jego istnieniu. Był to moment powstania pierwszej skutecznej opozycji wobec globalizacji: koalicja ponad 500 organizacji pozarządowych pracowała przez 3 lata i w końcu osiągnęła cel MAI upadł.

Jak w klasycznym horrorze, ciało było martwe, ale duch żywy. Szukając nowego wcielenia, duch przewędrował do takich ciał jak WTO. Zwolennicy nowego Drakuli przedstawiają go jako szansę dla krajów biednych, które w ten sposób mają uzyskać dostęp do wszystkich rynków. Faktycznie jest to kolejna próba przyznania korporacjom prawa veta stosunku do jakichkolwiek narodowych regulacji środowiskowych, zdrowotnych czy pracowniczych. Ów trend oznacza zakusy na prawo obywateli do rządzenia we własnym interesie. Oznacza też przesunięcie możliwości podejmowania decyzji ekonomicznych z parlamentów krajowych które, przynajmniej potencjalnie, są odpowiedzialne przed wyborcami do ciał ponadnarodowych, pozostających poza wszelką kontrolą.

Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Gospodarka