W poprzedniej notatce byla mowa o dewaluacji slowa. Wspomnialem mimochodem, czyta sie maly kwadrans, ze lektura postu blogera o nicku Rybitzky, nalezacego do obozu niepodleglosciowego, do ktorego sam zglosilem akces i zostalem przyjety, a jakze, przyprawia czytaczy o bol glowy. Obrazowo mowiac, krotko: R robi z czytaczy wariatow. Kto chce, sprawdzi. Kto nie chce, tez OK; nic sie nie stanie.
Podobala mi sie rowniez piekna mysl (enigmatyczna) blogera Vitusia. Onegdaj zapodal: (w patriotycznym w wymowie poscie 'Mowisz wolnosc, myslisz Polska') 'Ta egzaltacja, te odkrywcze mysli, ten nagly przyplyw zrozumienia, az dziw bierze, ze dopiero teraz...' Tak se mysle, ze tak pieknie nikt jeszcze nie napisal o tym, co wyjawil brat zamordowanego w zamachu prezydenta. Fju fju co za metafor'. Sie podoba. Dwa lata czekalismy na te slowa. Ja jestem prostym blogerem ale posilkuje sie opiniami madrzejszych. Eksperci mowia, ze sredni czas badania katasrofy to 5 - 7 lat.
Skoro mowimy o reinterpretacji wydarzen (co w zwyklym jezyku wiekszosc nazywa sciemnianiem) najwiekszy bloger w condo wyrazil sie niepochlebnie o watpiacych w fakt, ze doszlo do zamordowania pasazerow delegacji na czele z prezydentem. Do palety okreslen typu: kanalie, dodal kolejne, mocne, ktorego teraz nie pamietam. Wlasciwie rzecz ujmujac, to najwiekszy bloger napadl' na dziennikarza. R. Krasowskiego, ktory poddaje w watpliwosci talenty polityczne zamordowanego w zamachu poleglego prezydenta, tworcy Solidarnosci: 'Wiez z bratem go niszczyla. Lech Kaczynski zyl w cieniu brata (...) On naprawde chcial duzo Polsce dac. Jednak niczego jej dac nie potrafil.' Przykre.
Az strach POmyslec, jak obsobaczony zostanie dziennikarz Mazurek. Gwoli przypomnienia - Mazurek & Zalewski doprowadzili dokladnie rok temu do konca sledztwo dziennikarskie natemat: kto tak naprawde pisze bloga podpisujac go Jaroslaw Kaczynski ? [' nasz dobry znajomy Stanislaw Janecki . (...) te erudycyjne wstaweczki, te nieoczekiwane porownania, potoczysty styl, dowcip - czysty Staszek']. Fju fju a zacna Ufka, zakochana w zupelnie obcym czlowieku, nieznanym facecie, polityku, do dzisiaj wierzy, ze to klamstwo podane przez dziennik Rzeczpospolita; nota bene, dziennik cudem odzyskany z rak obcego kapitalu w nasze, polskie rece.
Inna prawdziwa patriotyczna blogerka - Elig, jestem na emeryturze - lagodzac absmak; wyjasniala juz rok temu, tak jak potrafila: '(...) ale ich podejrzenia moga byc sluszne. Stanislaw Janecki byl ostatnio bezrobotny..' The best: posadzenie Jaroslawa Kaczynskiego, ze wysluguje sie 'murzynami'. Fju fju. Ale ale, zeby nie byc goloslownym: Elig tak tlumaczy te dziwna sytuacje - 'Uwazam zreszta, ze wiekszosc blogow, jakie prowadza politycy w Salonie24, czyli tzw. "zielonych blogow" to dzielo roznych "murzynow". Niebywale. No dobrze. To co powiedza patriotyczne blogerki o terazniejszej deklaracji Mazurka: 'Nie pojde wiecej pod Palac'.
No coz, tym samym Mazurek utracil zaufanie tych, ktorzy pod Palacem 10 kwietnia byli. Dziwna deklaracja; wspieraja Mazurka Warzecha i Kataryna. Trudno wyrokowac po slowach Mazurka: '(...) moja zalobe postanowil politycznie zagospodarowac Jaroslaw Kaczynski. Dziekuje, lekcje odebralem, wiecej nabrac sie nie dam.' Niebywale, przeciez Mazurek siedzi okrakiem na barykadzie. POzostaje czekac, kiedy Szef oglosi podobna deklaracje. Chociaz Mazurek napisal: '(...) na zalobnym spotkaniu nie spiewa sie "Sto lat". Bo w rocznice smierci przychodzi sie zlozyc kwiaty, pomodlic..' Co to znaczy ? To byla katastrofa a prezydent nie zostal zamordowany ?
Nic innego nie pozostaje: Stanmy wszyscy przy Wodzu Jaroslawie. Furda Kataryna, Mazurek, Warzecha.
PM


Komentarze
Pokaż komentarze (17)