Blog PM Blog PM
561
BLOG

Pokaz impertynencji i bezczelnosci posla in spe

Blog PM Blog PM Rozmaitości Obserwuj notkę 9

Tak sobie przechodzilem obok; widzialem harce bezkarnego skina w garniturze. Na najwiekszym na swiecie prawackim portalu z koncowka .pl juz nic nie dziwi.

Po namysle. Pomyslalem sobie, ze posle niedoszlego posla na drzewo. Tak sie mowi w zwyklym jezyku: A bujaj sie, razem z laptopem. Dzisiaj jestem dobrze usposobiony, poniewaz media zapowiadaja fale przeprosin. Kaczynski przeprosic ma za Bojkot i Breivika, Macierewicz sposobi sie przeproscic za rzucanie obelg na prof. Chrzanowskiego, Bochwic scigajaca w sieci plucie - za wladce laptopa. Imperynent dziwi sie wlasnemu  dziecku, dlaczego nie oplulo w szkole zaproszonego na spotkanie goscia. Zachecamy do reakcji i ukrocenie chamskich zachowan w sieci. Nie lekajcie sie.

Wracajac do harcow wlasciciela laptopa, niedoszlego parlamentarzysty: niech spada na drzewo po powrocie po uslyszeniu od wyborcow von. Kto chce, sprawdzi popis impertynenta.. Kto nie chce, znajdzie konspekt nizej.  Niektorzy czytacze usmiechna sie pod nosem na wiesc o tym, ze ociezaly, bogobojny frustrat, namawia wlasna latorosl do oplucia innego homosapiens. Mamy problem ze spoleczenstwem obywatelskim. Od hen hen chlopstwo nie bylo w zadnym stopniu wyzwolone, lata niewolnictwa mszcza sie, pozycja kmiecia zalezala od widzi mi sie pana. I to sie na nas msci do dzisiaj. Sa w condo wyznawcy ugrupowania, bedacy tego procesu jaskrawym przykladem. Ale do rzeczy:

Kiedy namawial w prymitywny sposob tatus corke do plucia ? Dokladnie podczas spotkania w szkole, ktora nawiedzil gosc z tv. Prawde mowiac, to podczas spotkania z dzieciakami, ktore zorganizowano w szkole, latorosl zamierzala opluc znienawidzonego goscia. Dziwne, dlaczego uwazajac goscia za idiote, mloda postanowila wziac czynny udzial w spotkaniu. Tego nie wiadomo. Wzmozenie ? Masochizm ? Moze obecnie dorastajacy skini w leginsach czuja taka potrzebe. Nie wiadomo ale przeciez dla opisu zdarzenia to nie jest najwazniejsze. Wiadomo jedno: sprawdza sie staropolskie powiedzenie (niedaleko pada jablko od jabloni).

Dalej. Bywa tak, ze skin w garniturze, w bialy dzien, po powrocie z roboty rowerem do miejsca, gdzie mieszka, prowadzi wzmozony dialog z rodzina na temat: kogo by tu w condo opluc panowie, no kogo ? Ejze, to latwe, jak widac na zalaczonym obrazku. Na wiesc o wizycie pana z tv (ktora nienawidzi ale chyba oglada) - dyszacemu dyskretnie zaczyna sie ulewac z kacikow. Znaczy sie, pobudzone rozwojem wypadkow, pokrecone zwoje pod skalpem wlasciciela, uruchomily proces, ktory w pospolitym jezyku nazywamy toksycznym. Tak ogolnie rzecz biorac, nie bawiac sie w szczegoly. Przykre. To jest rowniez niestety karalne.

Teraz w telegraficznym skrocie skrot rodzinnej pogawedki wywleczonej na blogu, z ktorej jest dumny wlasciciel laptopa (dla ulatwienia w punktach). Rzecz dotyczy dylematu rodzinnego: jak opluc goscia w szkole. Dlaczego ? To latwe. Ale dylemat nie sprowadza sie jedynie do samej potrzeby plucia. Raczej dialog tata - mloda obnazyl  hipokryzje tzw wiernych patryiotow. Pierwsze: obnaza metody bogobojnego in spe. Po drugie - sam temat wydaje sie i smieszna i zalosna ilustracja zaniedbania intelektualnego posla in spe.  Zartowalem of kors. Metody wychowawcze i bezczelnosc inkryminowanego powoduja absmak. Po trzecie: bez dwoch zdan, to nie jest fair. To grzech.

Punkt 1. 'Z samego rana wyszedlem z psem mojej mlodszej corki na spacer'. Fju fju, to mowa jest o mlodszej a nie starszej latorosli ? A ja myslalem, ze jest odwrotnie - to starsza chce se popluc. Mylilem sie, przyznaje.

2. '(...) otrzymalem esemesowa wiadomosc od wlascicielki psa'' (wlasciciel de facto psa, otrzymal info od wlasnego dziecka).

3. Malolata 'zastala wyslana na spotkanie z owa gwiazda polskiego dziennikarstwa.'

4. Esemesuje; a tak przedstawia to tata: to 'prosba, zebym natychmiast sie z moim dzieckiem skontaktowal.'

5. Mloda chciala przekazac, ze gosc 'to idiota.'

6. To lubie, takie dialogi. Tata zapytowywuje latorosl: 'Spytalem moja corke, korzystajac z okazji (...) > tu skin w garniturze wyluszcza, dlaczego mloda nie powiedziala w oczy co o nim sadzi  'albo przynajmiej go nie oplula.'

7. Dalej in spe: 'I prosze sobie wyobrazic, ze ona bardzo chciala (...) ale niestety nie bylo takiej mozliwosci.'

8.Niedoszly dalej wyjasnia, na czym polega dyskomfort w jego rodzinie.

9.Mloda z pelnymi ustami trafila nieszczesliwie do sali, gdzie staly jedynie telebimy. Pech.

10.W sali z gosciem niestety 'nie bylo juz wolnych miejsc. ' No dobrze, big dill, to takie rodzinne zarty w pluciu na odleglosc. Czy telebim zostal opluty, tego nie wiadomo. Relfeksja skina w garniturze: 'Skorosmy sobie pozartowali(..)' itd ubolewa pozniej, jaki niesprawiedliwy jest ten swiat.

Na koniec ciekawa puenta: 'Dzis widze, ze cos drgnelo'. A ja mysle, ze to, co opisal dwa tygodnie temu in spe, winna sie zajac z urzedu szefowa. Teresa Bochwic, szefowo ogolnopolskiego Stowarzyszenia zwalczajacego wzmozonych idiotow nawolujacych dzieci do plucia. Cos drgnelo ? Moze cos drgelo ? Nic, naprawde nic ? Bedziesz interweniowac i to natychmiast ? Dlatego, ze wzmozeni robia wode z mozgu wlasnym dzieciom.. Nie ? Szkoda. Bo to domena Kuratorium I przelozonych cymbala ? To, ze Ad nie upomni wladce laptopa, to pol biedy. To, ze parlamentarny Zespol Prawa i Sprawiedliwosci ds zwalczania agresji w sieci ledwie dyszy z przepracowania, spychajac takie przypadki na prokurature, to inny problem.

Czy to jest mozliwe, ze Szef boi sie powracajacych do Salonu 'burych suk' promujacych bezkarnie swoje frustracje ? Bure to wynalazek zaniedbanego. Kto chce, sam sprawdzi. Ba, jak mawia pan z wasami, potrafil wczoraj na bezczela napisac, oczywiscie nie Szef ale bura, ze jest osoba religijna. Jak to mozliwe ? A tak, to nie sen, tak siebie widzii, tak siebie przedstawia: 'wliczajac w to autora tego bloga, to osoby religijne, czasem bardzo religijne.' No dobrze. Mozliwe, ze nietakt. Traci sie jednak wesoly usmiech, czytajac dialogi tatusia instruujacego mlodego w leginsach. Do spolki wymyslajacych strategie: jak tu opluc tych, ktorych sie nienawidzi.

Wbijaja w ziemie bezkanie wypisywane frustracje bezczelnego i zaniedbanego intelektualnie tatusia z dorownujaca mu, jak widac talentem, latorosla. Prezesie Stwarzyszenia zwalczajacego agresywne teksty publicystow w sieci - Tereso Bochwic ! Zrobisz cos na Boga z tym wpisem plujacego, niedoszlego posla promujacego wulgaryzmy w bialy dzien ? Upomnisz ? Wyrazisz dezaprobate ? Nie widzisz, do czego namawia wlasne dzieci ? Zreszta, jak chcesz. Oczy szeroko zamkniete tez sa OK. Mozliwe, ze to nie jest domena Stowarzyszenia. Ale ale, wolnosc to nie dowolnosc wypowiedzi.

pi es komentatorka na blogu posla in spe zapytala, czy ten gosc zaproszony przez szkole zrobil podczas spotkania cos karygodnego: 

@polonia:

I co ? Adoptowal je ? Wszystkie ?

@ bogobojny bloger, gleboko wierzacy:

''Nie. Nie adoptowal. Wydymal.'

Roztropnie dodal: 'Na szczescie nie wszystkie.'

Czy to jest chamska wypowiedz ? Mozliwe, ze nietakt.

Czy mieli racje wyborcy, ze pogonili zaniedbanych chamow ?

Tak tylko pytam, kto w Salonie pogoni 'bure suki'.

PM

 

Blog PM
O mnie Blog PM

Wygwizdanemu wicepremierowi bez zdolnosci honorowej porzadny obywatel naplulby w twarz. Rodactwo probowalo oddac w rece SBeka polskie koleje. Tak chce oszukana piecioma setkami 20% wiekszosc. TW aktor, alimenciarz Kurski, skazana Kania z tow. Piotrowiczem ustalaja standardy dla 80% mniejszosci. Wpisy 'druzyny' dziobakow nie pasujace do nowej koncepcji bloga beda wygaszone. Razacym nieporozumieniem jest porownywanie dobrej zmiany, dzialan takich troche ekstraordynaryjnych, z cenzura prewencyjna.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Rozmaitości