Lider w wywiadzie u Sakiewicza wspiera rzad Tuska, odmawiajac glosow pod wnioskiem o wotum nieufnosci. Dziwne jest to, ze ani slowem nie wspomina, ani tez nie nawiazuje do dzialania niedawnej sojuszniczki bojkotujacej Euro. Co prawda troche dziwi fakt, ze nie ma w sieci nowych zdjec (prosto z foto szopa) z kolorowymi siniakami na plaskim brzuchu pieknej Julii. Pzypomne jednak fakt, aby oddac sprawiedliwosc; kiedy sondaze Lidera wykrecily mu rece tak bolesnie do tylu, az zawisl glowa w dol do ziemi - natychmiast odwolal bojkot.
Dalej. W wywiadzie nie ma tez slowa o Wladymirze. Dziwny jest ten alternatywny swiat opowiedziany w pismie Sakiewicza. Ani slowem nie wspomina sie o nepotyzmie, ani slowem o skali afery tasmowej, ani slowem o realnym swiecie. Caly Sejm (podobno) od zimy mowil o tasmach Serafina, a dzisiaj Lider tlumaczy swoja bezczynnosc tym, ze dopiero teraz sie dowiedzial.. i dlatego nie zawiadomil prokuratury.
Jak zwykle zero komentarza o zjawisku zwanym nepotyzmem, nic o sposobach jego eleminacji z zycia politycznego. Nie ma sladu nawiazania do przestrzegania standardow na wlasnym podworku. Nie ma rowniez odniesienia do skandalu zwiazanego z odwolaniem kuzyna powiazanego z naftowa spolka skarbu panstwa.
Brakuje - chocby jednym zdaniem - nawiazania, czy tez ogolnego przyrzeczenia, iz wyrzeka sie na zawsze wlasnego credo: 'Gdybysmy przyjeli zalozenia czysto moralne, to bysmy nigdy niczego nie mieli'. To moze byc nawet zrozumiale, poniewaz wyglodnialy nie podcina przeciez 'politycznej galezi' na ktorej siedzi.
W piatek po poludniu wiecej. Na calosc trzeba stracic kwadrans.
Jak ktos chce. Jak nie chce, tez jest OK.
Pozdrowienia od PM


Komentarze
Pokaż komentarze (3)