Publicysta patriotyczny Ziemkiewicz znany jest z tego, ze spopularyzowal pojecie polactwo. Rowniez z tego, ze niezle pyskuje patriotycznie i lubi oszczedzic na podatkach. Cus podobnie jak Mitt ale amerykanski przedstawiciel rodactwa jest nieprawdopodobnie bogaty, a Rafal dotychczas czyni starania. Panowie sa zapobiegliwi wg prawa. I to jest OK. Etyka, to inna sprawa. W kontekscie a fe PSL - najlepiej to wyjasnia byly peerelowski sedzia Wojciechowski; latami nalezacy do ludowcow. Zal, ze spartolono ustawe dekomunizacyjna.
Przypomne, ze patriotyczny publicysta Republic of Poland Pantryjota, pozostajac w naleznym dystanscie do wybrykow natury, spopularyzowal okreslenie rodactwo. Z grubsza biorac (dla opisujacych wydarzenia w condo) jedno i drugie (okreslenie, temin) sa slowami kluczowymi tzw. keyword. Slowa kluczowe uzywane sa w interniecie przy poszukiwaniu stron (definicji) na okreslony temat.
Alisci, dotychczasowi ideolodzy Wpol do Czwartej , co nalezy tlumaczyc na nasze jako: Half after three, czyli bardziej zrozumiale: - Pol dekady PO. To nalezy jednakze rozumiec w dwojnasob. Raz - minelo pol dekady po rzadach alfy i bety. Dwa - minelo pol dekady rzadow PO. Zatem, kazdy, kto chce, wybiera wlasna wersje. Zalezy co mu tam tli sie pod skalpem. W duszy tez.
Niezaprzeczalnym faktem jest, ze intelektualisci rodactwa (pozostanmy dla ulatwienia na potrzeby tego przykladu przy tym pojeciu) ostatnio - zbiesili sie. Otoz do niedawna noszony na rekach przez prawdziwych patriotow PRON, do niedawna ideolog Wpol do Czwartej - dzisaj MM jest dewastowany przez zakochanych w Liderze.
Onegdaj okreslil zasoby odrzucone przy urnie (znaczy sie, urna wyszczerzyla kly w kierunku zaniedbanych intelektualnie) tak mniej wiecej: tabuny prawicowych wyborcow reprezentuja taki 'poziom ignorancji, chamstwa, niewiedzy i glupoty (...) ktora wola o pomste do nieba. Cytat z niepamieci. Jest niedziela, rodactwo wrocilo (zapewne) ze swiatyni, zatem dla higieny psychicznej moich czytaczy, pominmy aspekt wulgarnosci. Zadana pokuta wystarczy. Tak czy nie ?
Rybinski nalezy do innej grupy intelektualistow opisujacych swiat prawdziwycm patriotom. Tak bylo dotychczas. W slowie na Niedziele przyblizyl to, co z opisal Migalski. Opisal zalety i plusy zjawiska spolecznego nazywanego rodactwo. Jego zdaniem (Rybinski uwazany jest przez srodowisko Wpol do Czwartej za specjaliste od finansow) - te koszty, jakie ponosi spoleczenstwo, tolerujac wybryk natury, przewyzszaja koszty wszystkich chorob razem wzietych. Ba, jak mawia pan z wasami, sa to koszty transformacji. Kiedys Wieslaw i Edward przysposobili potomkow, pozniej alfa i omega powtorzyli ten sam numer.
Jesli specjalista (znajacy sie na zagadnieniach dotyczacych zachowania bezpieczenstwa finansowego) w pierwszym zdaniu tekstu stawia taka diagnoze, to fju fju. No nie wiem. Zgoda. Od wielu miesiecy skromnie podkreslalem to, co widza terapeuci. Podwyzszone adhd zaniedbanego intelektualnie elektoratu, ktorego nikt nie chce. Zgoda, dotychczas nikt z taka pogarda nie opisal wlasnego srodowiska: zarowno Lidera - jak i jego wiernych. Pomijajac exposla (muzealnika) Dudzinskiego. Zlosliwa uwaga dotyczaca czlonkow wlasnego klubu polselskiego 'Pis odmozdza' wziela sie z powietrza. Mozliwe, ze nietakt. Muzealnik odpadl w ostatnich wyborach.
MM przedstawil jednostronny obraz fanatykow zakochanych w facecie, ktory w calym swoim zyciu nie wygral samodzielnie choc jednych wyborow. Rybinski opisuje z dwoch stron wybryk natury; opisal faceta, ktorego 'nie da sie wyedukowac', ktorego' mozna od razu rozpoznac'. Jesli tchorz stanu wojennego atakuje bohaterow w czasach komuny i epatuje wyznawcow zbitkami pojec typu: Przeciez 13letnie dziewczynki byly odwazniejsze w zeznaniach na Gestapo..to wiedz, ze cos sie w condo dzieje.
Ech. Popisy typu Szatani albo Oligofremia dopelniaja reszty. Zaniedbany initelektualnie Lider nie ma pojecia, ze charakteryzuje dokladnie siebie. W skrocie mowiac, delikatnie, w duzym skrocie, jedno slowo - Oligoitd - znaczy dokladnie tyle, co dwa slowa: Zaniedbany intelektualnie. Why ? To latwe. W skrocie: - sa swiadkowie (w relacjach mowia, ze alfa byl w dziecinstwie bity). Pomijam przykre cytaty.
Jesli dzisiaj wlasciciel prywatnego Funduszu Emerytalnego (finansowego za panstwowe pieniadze) wychodzi do kamer, do ludzi zgromadzonych z wystajaca koszula z rozporka, albo dyskutuje o tym, czy maryske robi sie ze sznurowadel, lub ze sznurka - to sorry, Winetou. Nie ma co sie dziwic, ze niektorzy ideolodzy Wpol do Czwartej - jak Rybinski - nie wytrzymuja napiecia.
Powtarzaja: bo przeciez widac golym okiem, kto 'Jest skrajnie nieufny, mruzy slepia, sapie i mlaska, nerwowo itd'. Pytanie retoryczne: dlaczego Migalski i Rybinski dopiero latem '12 identycznie formuluja to, co wiekszosc zna juz na pamiec. Rodactwo jest odporne 'na fakty, na racjonalne myslenie' ? Big dil. Ta zbitka: Rodactwo - to stan ducha - przynalezy do definicji panstwa podziemnego. Bo tak. Wiecej, pozniej. Teraz uwage pochlania wazny proces: mroza sie kostki w lodowce.
Nie dziwi wiec, ze w ostatniej notatce Migalski podkresla (miedzy zdaniami) troske administrujacych condo o bezpieczenstwo. Byc moze, ze to pojecie (bezpieczenstwa) bylo dotychczas domena PJN. Z drugiej strony, nakazy mowiace o swiatlach, zimowych opnach zima i jazda w kasku latem - to temat do dyskusji. Alternatywa jest prosta: - Kto nie zaklada, sam swieci oczami a w przypadku kraksy, pokrywa koszty rehabilitacji.
Ale ale, Rybinski drwi sobie z 'mega' nieufnego faceta, ktory cale swoje zycie, od matury do emerytury, przemieszkal katem u matki. To, ze nie ma zielonego pojecia, jak wyglada swiat na zachod od NRD, swiadczy to, ze nie zna i nie widzial bozego swiata poza zakolem Wisly. Pierwszy raz na wlasne oczy zobaczyl Zachod kilka lat przed emerytura. I to tez przypadek; akurat wtedy byl szefem udajacej sie poza granice condo - wlasnej delegacji rzadowej.
Wzruszaja jest reakcje starszych kobiet zakochanych bez wzajemnosci w zaniedbanym intelektualnie obcym facecie, znanym ogolowi z telewizyjnego okienka, w polityku.Tylko Ufki zal. Z wdziekiem zaatakowala Rybinkiego. 'No i przychodzi wieczor a pan Rybinski, ktorego nie czytam od tekstu o ludziach, ktorzy z radoscia pracuja az do smierci (...) No dobrze :)
To cudowne, megalomanskie, lekcewazace - 'nie czytam'. Nie czytam, ale teraz przeczytalam. I sie nie podoba. No 'bo przeciez nie moze tak pozostac', zeby satyra i karykatura zaniedbanego intelektualnie Lidera pozostala bez odpowiedzi. Boskie. Dalej w skrocie poczciwej starszej kobiecie chodzi o to: hen hen dawno temu, Ronald Reagan wprowadzil 67.
Ale poczciwa megalomanka (przeciwniczka) o tym nie wie i wydaje na biednego Rybinskiego (zwolennik) swoj werdykt - zwany pol zartem, pol serio - 'wyrokiem smierci'. Toz to zart, ale nie zostanie nalezycie przyjety, poniewaz rodactwo nie ma poczucia humoru, nie rozumie 'ani karykatury, ani satyry'. Ogolnie rzecz biorac.
pi es sumujac, wychodzi na to, ze prawacy, Ziemkiewicz a pozniej > kolega Mazurek otworzyl letnia puszke pandory. Dalej juz poszlo. W Salonie KK, MM i ostatnio Krzysztof Rybinski dosypali pieprzu do rany.. Pominalem dla higieny psychicznej czytaczy to, co zapodal Klopotowski. Kto chce, sam sprawdzi. Moze pamieta. No nie wiem. Mozliwe, ze tez nietakt. Nie wiadomo, co wymysli tata Jasia. Az strach pomyslec.
Na zdrowie i ozdrowienia dla wszystkich niedzielnych czytaczy od PM. Pozdrawiam tez.


Komentarze
Pokaż komentarze (13)